– Sytuacja w gospodarce doprowadziła do tego, że możemy przeprowadzić największą w historii III Rzeczpospolitej inwestycję, falę inwestycji w drogi lokalne. Żeby unaocznić skalę tych inwestycji, warto podkreślić, że w ciągu dwóch lat tylko w 2018 i 2019 roku te inwestycje będą większe niż w czasach PO i PSL w ciągu 8 lat - powiedział premier Morawiecki, który w Śliwicach, w województwie kujawsko-pomorskim wizytował inwestycję drogową finansowaną z udziałem środków z rządowego programu wsparcia rozwoju dróg lokalnych.

Wcześniej szef rządu uczestniczył w otwarciu fragmentu drogi ekspresowej S12 w Lubelskiem. Odcinek ten łączy węzeł Kurów Zachód na obecnej drodze ekspresowej S17 (Lublin-Warszawa) z mostem na Wiśle w Puławach, na obwodnicy tego miasta, która jest jednocześnie także fragmentem drogi S12.

W ocenie Sławomira Nowaka, byłego ministra transportu, byłoby miłym zaskoczeniem gdyby premier Morawiecki podziękował tym, którzy przyczynili się do realizacji tej i wielu innych inwestycji.

– Niemniej istotniejsze wydaje się odniesienie do słów, które przy okazji celebry padają. Otóż słyszymy, że wreszcie teraz się buduje, modernizuje, ba – odbudowuje np. linie kolejowe. W domyśle, wcześniej zgodnie z hasłem PiS – Polska była w ruinie. Nie będę pastwił się nad katarynkowymi wypowiedziami byłego doradcy Tuska co do infrastruktury. Ale dane są bezlitosne dla tego byłego prezesa hiszpańskiego banku. Na około 60 przetargów w realizacji tylko kilka ma znak PiS. A 55 jest z logo PO – stwierdził Nowak.

Jego zdaniem poprzednicy zbudowali wielokrotnie więcej dróg i wyremontowali wielokrotnie więcej linii kolejowych, dworców niż uda się to ekipie Morawieckiego nawet, gdyby rządziła dwie kadencje. Skąd takie przekonanie?

– Wszystko, co obecnie buduje się, albo właśnie szykuje się do budowy - w ramach systemu Projektuj i Buduj do którego wdrożenia przyłożyłem rękę - jest zasługą poprzedników, a nie Szydło czy Morawieckiego. Rząd PiS najpierw wszystkie przetargi ogłoszone przez PO przez półtora roku blokował, po czym musiał puścić do realizacji – zauważa były szef resortu transportu i zastanawia się, dlaczego obecne ministerstwo infrastruktury resztę przygotowanych projektów trzyma w zamrażarce lub skasowało jak np. trasę S6 Słupsk - Trójmiasto.

Rok temu rząd zaakceptował aktualizację Programu Budowy Dróg Krajowych, zwiększając limit wydatków do 2023 r. ze 107 mld zł do 135 mld zł. Które drogi powstaną, a których tras zabraknie CZYTAJ WIĘCEJ>>

Nowak uważa, że takie działanie nie wróży nic dobrego. Skutki będą dramatyczne.

– Obecna ekipa rządząca wpędza branżę budowlaną w kryzys. Firmy odmawiają podpisywania umów na warunkach sprzed kilku lat, natłok inwestycji jaki będzie w latach 2019-21 spowoduje wzrost cen. Nadciągają problemy podobne z lat 2010-12, gdy gorączka inwestycyjna demolowała rynek firm wykonawczych – mówi dziennik.pl.

Polska straci pieniądze z UE?

I z marszu roztacza czarną wizję ostrzegając, że wstrzymanie ogłaszania przetargów, czyli kolejne opóźnienia w realizacji Krajowego Programu Drogowego, spowoduje ryzyko niewykorzystania środków unijnych. Swoją opinię podpiera przebiegiem procesu przygotowawczego każdego projektu, który od przetargu, poprzez projektowanie, zgody środowiskowe, budowlane, do wejścia na plac budowy obejmuje w optymalnym wariancie ok. 2 lat. W ocenie Nowaka oznacza to, że realizacja projektów o wartości ok. połowy programu drogowego jest niemalże niewykonalne.

– Gdyby dzisiaj Morawiecki ogłosił wszystkie pozostałe przetargi - co jest oczywiście niemożliwe - to roboty budowlane najwcześniej zaczęłyby się w 2021 roku. Budowa to minimum dwa sezony budowlane, czyli 2 lata i lądujemy w 2023 roku, dokładnie w roku pełnego rozliczenia perspektywy unijnej. Zatem warto już dzisiaj powiedzieć otwarcie: winnym utraty miliardów euro z UE na polskie drogi - i koleje gdzie sytuacja jest podobna - nie będzie kolejny rząd, ktokolwiek będzie rządził, lecz rząd PiS z panem Morawieckim na czele – skwitował.

W połowie sierpnia 2018 roku Minister Infrastruktury zatwierdził do realizacji sześć zadań polegających na rozpoczęciu bądź kontynuacji prac przygotowawczych dla odcinków dróg ekspresowych: S16, S17, S19 (Via Carpatia), S6 Zachodniej Obwodnicy Szczecina, S12 Piaski – Dorohusk oraz obwodnicy Ostrołęki w ciągu drogi krajowej nr 53. Łączny koszt prac przygotowawczych to ok. 77 mln zł.