To reakcja na ujawniony przez DGP 10 listopada projekt rządowego programu budowy dróg krajowych na lata 2014–2020. Znalazły się tam trasy za prawie 93 mld zł, w tym 1790 km ekspresówek. Nie ma jednak wśród nich ponad 70-kilometrowego odcinka ze Szczecina do Świnoujścia za 2,3 mld zł. Brakuje też S3 z Bolkowa do Lubawki (na granicy z Czechami) wartego 3,2 mld zł.

CZYTAJ WIĘCEJ: Rząd obiecuje nowe drogi. Co powstanie w pierwszej kolejności? LISTA>>>

Z propozycją wydłużenia S3 wystąpiła m.in. Krajowa Izba Gospodarki Morskiej.

Brakujące odcinki na północy i południu kraju powinny zostać wpisane na listę podstawową. Dzięki ich budowie port Szczecin-Świnoujście stałby się węzłem transportowym dla korytarza Bałtyk-Adriatyk – twierdzi Jerzy Lewandowski, sekretarz generalny KIGM.

Każdy nowy odcinek S3 oznacza wzrost obrotów handlowych w zespole portowym Szczecin-Świnoujście.

Rozbudowa S3 bezpośrednio wpływa na wzrost ilości ładunków odprawianych w terminalu promowym w Świnoujściu - potwierdza Monika Woźniak-Lewandowska z Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście.

Porty przygotowały prognozy przeładunków w dwóch wariantach: trasy w obecnym kształcie i w dłuższej wersji. Roczna różnica w liczbie odprawianych samochodów ciężarowych wyniosła 67,5 tys. pojazdów.

Port Szczecin-Świnoujście kończy budowę nowego nabrzeża promowego, do którego przybijać mają dłuższe 220-metrowe statki (zabiorą po 150 tirów, a nie po 80–100 – jak dzisiaj). W 2015 r. powinien ruszyć gazoport w Świnoujściu, a część paliwa przypływającego statkami pojedzie dalej cysternami. Do tego firma OT Logistics buduje w Porcie Handlowym nowe nabrzeże do rozładunku kontenerów. Do tego trzeba doliczyć jeszcze ruch wygenerowany przez nowy portowy terminal zbożowy amerykańskiej firmy Bunge z roczną zdolnością przeładunkową ok. 700 tys. ton.

Nasi rozmówcy przekonują, że inwestycje na S3 są bardziej potrzebne niż trasa S6, którą Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju chce ciągnąć ze Szczecina aż do Gdańska (łącznie to prawie 330 km za ponad 11,5 mld zł). W rządowym programie do 2015 r. była wpisana S6 tylko na odcinku Goleniów-Koszalin. Ale w najnowszym projekcie programu pojawiła się ona w wersji aż do Gdyni. W branży można usłyszeć, że dla tej budowy nie ma uzasadnienia w prognozach ruchu, ale może być ona rekompensatą za potencjalną lokalizację na Pomorzu elektrowni jądrowej.

Dokończenie S3 ma strategiczne znaczenie dla rozwoju naszych portów i wzrostu obrotu towarowego. Waloru takiego nie ma droga S6 - przekonuje Monika Woźniak-Lewandowska z portów Szczecin i Świnoujście. Zwłaszcza że dla Trójmiasta to będzie kolejna z planowanych inwestycji: oprócz obwodnicy metropolitalnej i S7 z Gdańska do Elbląga.

Lepiej budować nowe odcinki S3 czy zupełnie nową drogę S6? Według Jerzego Lewandowskiego to dylemat z cyklu: czy lepiej umyć ręce, czy nogi. - Za S3 przemawia wiele argumentów. Ale S6 do Gdyni zaktywizowałaby porty środkowego Wybrzeża, np. Kołobrzeg – zauważa szef KIGM.

Projekt programu drogowego nie został jeszcze zaakceptowany przez rząd. - Odcinki S3, o których mowa, zostały ujęte w projekcie programu na liście rezerwowej. Dodatkowo przygraniczny odcinek z Bolkowa do granicy państwa jest planowany do realizacji z unijnego funduszu CEF – odpowiada Piotr Popa, rzecznik MIR.

Na jakim etapie są prace przygotowawcze? Według rzecznika GDDKiA Jana Krynickiego dla S3 ze Świnoujścia do Szczecina najmniej zaawansowany jest odcinek Świnoujście-Troszyn za ponad 1,5 mld zł, który wymagałby m.in. budowy drugiego mostu na obwodnicy Wolina i drugiej estakady na obwodnicy Międzyzdrojów. Dla odcinka S3 Bolków-Lubawka Dyrekcja ma dokumentację projektową. Wydana została decyzja środowiskowa, która wymaga aktualizacji w związku z koniecznością przeprojektowania odcinka przygranicznego.