- Auto jest zwęglone, całkowicie spalone. Na początku ciężko było w ogóle ocenić co to za pojazd, ale teraz możemy już potwierdzić, że to karetka - powiedziała TVN24 Iwona Mazur, rzeczniczka policji w Trzebnicy.

- Kierowca tira został przewieziony do szpitala. Nie wiadomo co z pasażerami karetki. Jak początkowo informowali strażacy, karetką mogły jechać trzy osoby. Dopiero wydostajemy poszkodowanych ze środka pojazdu - mówi rzeczniczka.

Karetka jechała na Śląsk z Wielkopolski - do poznańskiego szpitala transportowała pacjenta. Jak twierdzi TVN24 - do wypadku doszło w drodze powrotnej. 

- Dlatego teraz możemy powiedzieć, że prawdopodobnie w środku zwęglonego auta jest tylko jedna osoba - informuje Paweł Petrykowski, rzecznik dolnośląskiej policji.

- Ze wstępnych ustaleń wynika, że karetka uderzyła w naczepę tira jadącego z naprzeciwka, którą zarzuciło na przeciwległy pas ruchu - dodaje Petrykowski.

Cysterna przewoziła 25 ton łatwopalnych dodatków do biopaliw.

- Gdy przyjechaliśmy na miejsce, zastaliśmy samochód wbity pod cysternę. Oba samochody płonęły. Kierowca ciężarówki był już poza samochodem - powiedział portalowi GazetaWroclawska.pl asp. Robert Burchardt z trzebnickiej straży pożarnej.

Na miejsce wezwano 19 jednostek straży pożarnej.