Drogowcy otworzyli wczoraj wieczorem nowy odcinek południowej obwodnicy Warszawy od Al. Krakowskiej do ulicy Puławskiej. Radość nie trwała długo - jak donosi TVN Warszawa, już wczesnym rankiem korek sięgał Piaseczna. 

- To skandal. Takiego korka jeszcze nie było. Wszystko przez te światła. Wyjechałem z Piaseczna o 6:30, na Poleczki byłem o 7:30. Mieli ułatwić, wyszło jak zwykle - napisał internauta.

- Są trzy takie miejsca ze światłami. Na wysokości ulicy Żołny, przy rondzie przed wiaduktem obwodnicy oraz na przejściach dla pieszych, pod estakadą obwodnicy - opisuje reporter TVN Warszawa.

W opinii kierowców cykl świateł dla jadących Puławską jest za krótki.