Na jesień resort transportu zapowiada nowe przetargi drogowe. Chce wybudować obwodnice 10 miast, a w 2014 r. co najmniej dwóch kolejnych. Wszystkie budowy mają ruszyć w przyszłym roku. To możliwe, bo Ministerstwo Transportu znalazło ponad 5,2 mld zł na inwestycje, które miały zniknąć z rządowych planów. Ostatecznie większość z nich została zapisana w załączniku do programu budowy dróg krajowych, który w najbliższych dniach najpewniej zostanie przyjęty przez Radę Ministrów.

Zwrot akcji to efekt protestów, jakie zaczęły się w grudniu ub.r., kiedy ujawniliśmy w "DGP", że priorytetem dla resortu ministra Sławomira Nowaka będą autostrady i drogi ekspresowe. W efekcie planowane przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad budowy dróg okalających miasta na pozostałych trasach krajowych miały zostać zamrożone. Część samorządów odpowiedziała próbami zamykania miast dla tranzytu i blokowania dróg.

Na nowej liście znalazły się obwodnice o łącznej długości 140 km. Będzie ich 11. Najdroższa będzie 25-kilometrowa droga w pobliżu Olsztyna, która pochłonie 1,4 mld zł. Po prawie pół miliarda trzeba będzie wydać na arterie wokół Inowrocławia, Nysy i Góry Kalwarii.

Źródło finansowania prac to Krajowy Fundusz Drogowy i dotacje Unii Europejskiej. Jako dwunasta powstanie obwodnica Suwałk za prawie 550 mln zł. Ona ma zostać sfinansowana z unijnego programu "Łącząc Europę".

A co z miastami, które ubiegały się o wpisanie na listę, ale zostały pominięte? Jak się dowiedzieliśmy, jest jeszcze duże pole do lobbingu. Bo wszystkie drogowe wydatki na lata 2014–2020 nie zostały jeszcze zaplanowane.