Na realizację odcinka Czerniewice - Brzezie o długości 34,5 km oferty złożyły: konsorcjum z liderem Salini Polska sp. z o.o. - ponad 450 mln zł brutto i konsorcjum z liderem Strabag sp. z o.o. - ponad 500 mln zł brutto.

Odcinek Brzezie - Kowal o długości 29,5 km dokończyć chcą: konsorcjum z liderem Salini Polska sp. z o.o. - ponad 608 mln zł brutto i konsorcjum z liderem Budimex - ponad 643 mln zł brutto.

Oferty złożone w obu przetargach zostaną poddane weryfikacji.

Zwycięzca przetargu dotyczącego odcinka Czerniewice - Brzezie będzie miał na wykonanie prac 11 miesięcy od podpisania umowy z inwestorem, a zwycięzca przetargu dotyczącego odcinka Brzezie - Kowal - rok.

Przetargi na dokończenie fragmentu autostrady A1 Czerniewice - Kowal ogłoszono po tym, jak na początku września zostały zerwane dotychczasowe kontrakty. Odcinek Czerniewice - Brzezie budowało konsorcjum, którego liderem była firma SRB Civil Engineering Limited, a odcinek Brzezie - Kowal - konsorcjum, którego liderem spółka PBG. Między wykonawcami a GDDKiA trwa spór o to, kto pierwszy zerwał kontrakt i z czyjej winy to nastąpiło.

Pierwotnie zapowiadano, że odcinek A1 Czerniewice-Kowal gotowy będzie we wrześniu 2012 roku.

Terminy składania ofert w przetargach na dokończenie odcinków Czerniewice - Brzezie i Brzezie - Kowal były kilka razy wydłużane. Pierwszy termin składania ofert wyznaczono na 8 listopada.

Po pierwszym ogłoszeniu przez GDDKiA przetargu do Krajowej Izby Odwoławczej wpłynęły skargi od koncernów budowlanych: Strabag, Eurovia Polska i Budimex. Znaczna część zastrzeżeń dotyczyła terminów budowy.

Według pierwotnej wersji oba kujawsko-pomorskie fragmenty A1, na jakie podzielono inwestycję, miały być ukończone w ciągu ośmiu miesięcy od chwili podpisania umowy z wykonawcą. Biorąc pod uwagę zakres koniecznych prac, w tak krótkim czasie - według koncernów budowlanych - nie jest to możliwe. KIO uznała te argumenty, GDDKiA musiała więc zmodyfikować warunki przetargu i obecnie wykonawcy będą mieli 11 i 12 miesięcy na realizację inwestycji.

Ostatnie przesunięcie terminu składania ofert z 20 na 27 grudnia było związane z wnioskiem, jaki złożył do KIO jeden z zainteresowanych przetargiem. Urzędnicy tłumaczyli, że wniosek dotyczył sprawy zamkniętej, ale fakt jego złożenia wymusił wydłużenie procedury.