– Spłaciliśmy długi 27 generalnych wykonawców. Będziemy się domagać od nich pieniędzy, występując z roszczeniami i składając pozwy. Jeśli przedsiębiorstwo jest w stanie upadłości, wystąpimy z roszczeniem do syndyka – mówi wicedyrektor GDDKiA Tomasz Rudnicki.

Wśród firm, które nie spłaciły kontrahentów, są – po pierwsze – spółki w stanie upadłości, np. Hydrobudowa, Aprivia, DSS, Budbaum czy Radko. Druga kategoria to wykonawcy, którzy nie są zagrożeni upadłością, ale zeszli z budów w wyniku konfliktu z GDDKiA o aneksy do kontraktów, np. chiński COVEC wyrzucony z autostrady A2 między Strykowem a Konotopą, irlandzki SIAC, który zszedł z A4 Tarnów – Dębica, i NDI, który nie dokończył A4 z Brzeska do Wierzchosławic.

Z powodu niespłacenia podwykonawców na odcinku A4 między Szarowem a Brzeskiem na liście jest Polimex-Mostostal, w który decyzją Ministerstwa Skarbu Państwa ARP ma wpompować prawie 500 mln zł pomocy publicznej. Zaskoczenie wśród obserwatorów rynku budzi obecność na liście spółek, które dotychczas nie przewijały się w mediach jako niesolidni płatnicy – Bilfinger Berger, J&P Avax czy Sando.

Lista spowodowała oburzenie w branży. Firmy wykonawcze twierdzą, że zostały napiętnowane pochopnie.

– Jeśli GDDKiA nie usunie nazwy naszej firmy, będziemy musieli wystąpić na drogę sądową. Sporna faktura dotyczy nieuczciwego kontrahenta z budowy S8 w rejonie Rawy Mazowieckiej, przeciwko któremu toczy się sprawa karna – mówi DGP prezes Bilfinger Berger Piotr Kledzik.

Irlandzki SIAC domaga się od GDDKiA 675 mln zł odszkodowania. To m.in. w wyniku lobbingu tej firmy Komisja Europejska wymusiła audyt w GDDKiA, rozpoczęty przed tygodniem.

– Publikowanie takiej listy jest nieuzasadnione. W naszej sprawie toczy się jeszcze postępowanie sądowe – mówi Martin Maher, dyrektor generalny SIAC.

16 oddziałów GDDKiA reguluje zaległe faktury nieopłacone przez generalnych wykonawców na mocy specustawy uchwalonej przez Sejm 28 czerwca. Pomoc przedsiębiorcom czekającym na pieniądze obiecał tuż przed Euro 2012 minister transportu Sławomir Nowak.