A1 to pierwsza trasa z audytem bezpieczeństwa, którego wymaga znowelizowana ustawa o drogach publicznych dla każdej nowej trasy transeuropejskiej. Przez cztery miesiące GDDKiA wspierała się badaniami audytorów wewnętrznych, którzy nie spełniali jednak wymagań ustawy. Powód: zabrakło rozporządzenia ministra transportu w sprawie szkoleń i wzoru certyfikatu dla audytorów. Jak podkreśla Tomasz Latawiec ze stowarzyszenia SIDiR, bez wymaganego audytu zostały otwarte od maja do października m.in. obwodnica autostradowa A2 Mińska Maz. oraz dwa odcinki S8: z Wrocławia do Oleśnicy i z Jeżewa do Białegostoku.

Po wrześniowym tekście DGP resort transportu przyspieszył ścieżkę legislacyjną dla rozporządzenia. Akty wykonawcze weszły w życie w połowie października. Według rzecznika resortu transportu Mikołaja Karpińskiego zgodnie z nowymi kryteriami zostało wykonane już 20 certyfikatów.

Dotarliśmy do opinii prawników, według których zgody na użytkowanie dróg wydane w ciągu ostatnich czterech miesięcy mogą być unieważnione.

– Opieszałość ministra transportu zagroziła inwestycjom oddawanym od momentu nowelizacji ustawy o drogach publicznych do wejścia w życie rozporządzenia, czyli przez cztery miesiące. Teraz konieczne jest przynajmniej uzupełnienie dokumentacji tych inwestycji o brakujący audyt. Mimo tego zabiegu pod znakiem zapytania pozostaje ważność wydanych uprzednio pozwoleń na użytkowanie – mówi adwokat Jan Góral z kancelarii Góralski & Goss.