Wypłatę pieniędzy firmom podwykonawczym, które nie otrzymały zapłaty za pracę przy budowie dróg i autostrad, umożliwia uchwalona pod koniec czerwca ustawa o spłacie niektórych niezaspokojonych należności przedsiębiorców, wynikających z realizacji udzielonych zamówień publicznych. Poszkodowani przedsiębiorcy mogą się zwrócić o wypłatę pieniędzy do generalnego dyrektora dróg krajowych i autostrad.

We wtorek prezydent podpisał tę ustawę, ale jego kancelaria zapowiedziała, że część przepisów zostanie skierowana do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej. Akt prawny ma zacząć obowiązywać w dniu ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Ustawa jeszcze nie została opublikowana, ale - jak dowiedziała się PAP w departamencie Dziennika Ustaw w Rządowym Centrum Legislacji - prace nad tym już trwają, a ustawa będzie ogłoszona najszybciej, jak to możliwe.

"Zaczniemy przyjmować wnioski o płatność, jak tylko ustawa wejdzie w życie, czyli od dnia jej ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Jednak jeszcze przed podpisaniem ustawy przez prezydenta, do GDDKiA wpływały wnioski poszkodowanych usługodawców i dostawców. Obecnie trwają prace nad aktualizacją procedury związanej z realizacją ustawy. Jesteśmy gotowi na przyjmowanie wniosków od podmiotów ubiegających się o płatności" - powiedziała PAP rzeczniczka GDDKiA Urszula Nelken

Pytana, kiedy pierwsi przedsiębiorcy mogą otrzymać pieniądze, odpowiedziała, że to zależy od tego, czy firmy które się zgłoszą będą spełniały zawarte w ustawie wymogi oraz czy złożona przez nich dokumentacja będzie kompletna.

"Wstępne szacunki dotyczące płatności wobec usługodawców i dostawców opiewają na ok. 200 mln zł" - powiedziała Urszula Nelken. Wyjaśniła, że należności będą spłacane ze środków Krajowego Funduszu Drogowego, ale tylko do wysokości zabezpieczenia na danym kontrakcie. Chodzi o gwarancje bankowe, jakie ma obowiązek przedstawić inwestorowi wykonawca danej inwestycji. Mają one wartość 10 proc. wartości danego kontraktu.

GDDKiA będzie dochodzić wypłaconych pieniędzy od wykonawców, którzy nie uregulowali swoich zobowiązań wobec pracujących dla nich firm.

Rzecznik ministerstwa transportu Mikołaj Karpiński powiedział w czwartek PAP, że dla szefa tego resortu - ministra Sławomira Nowaka - najważniejsza jest szybka pomoc podwykonawcom, którzy nie otrzymali od głównych wykonawców wynagrodzenia za pracę. "Podpisanie przez prezydenta ustawy oraz jej wejście w życie po publikacji w Dzienniku Ustaw umożliwi rozwiązanie problemu nieuregulowanych należności" - powiedział rzecznik.

"Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z zadowoleniem przyjmuje decyzję prezydenta RP, która w szybkim czasie umożliwi rozwiązanie ciężkiej sytuacji firm poszkodowanych przy wykonywaniu kontraktów na budowę dróg" - dodał.

W czwartek posłowie PiS poinformowali, że napisali list do premiera Donalda Tuska w sprawie przedsiębiorców pracujących przy budowie autostrad, których nie objęła ta ustawa. Zdaniem posłów, pieniądze dzięki ustawie może odzyskać tylko niewielka część firm. Parlamentarzyści pytają w liście premiera, jakie kroki zostaną podjęte, by zabezpieczyć interes pozostałych przedsiębiorców, "a zwłaszcza tych, którzy byli na dole tej piramidy finansowej".

Jak poinformowała we wtorek Kancelaria Prezydenta, wniosek do Trybunału Konstytucyjnego będzie dotyczył m.in. art. 1 w części dotyczącej ograniczenia zasięgu ustawy do przedsiębiorców związanych umową z głównym wykonawcą oraz art. 4 - zawężającego grono beneficjentów do małych i średnich przedsiębiorstw, co powoduje, że z ustawy nie mogą skorzystać duże firmy będące podwykonawcami, czy też dostawcy materiałów dla podwykonawców.

Jeszcze w trakcie sejmowych prac nad ustawą Nowak zapewniał, że została ona przygotowana w taki sposób, by była konstytucyjna, a jej realizacja zapewniała szybką pomoc ludziom.