Do tej pory budowa mostu była wstrzymana ze względu na stwierdzoną tam awarię. Ostatnio śląski inspektor podjął decyzję w sprawie przyszłości obiektu.

"Nakazuje ona wykonanie konkretnych robót budowlanych, które mają doprowadzić obiekt do takiego stanu, aby mógł być bezpiecznie użytkowany" - powiedział w poniedziałek PAP śląski inspektor nadzoru budowlanego Jan Spychała. Zgodnie z decyzją, musi zostać zmieniony przebieg tzw. kabli uciągających płytę dolną mostu, a sama płyta ma być dodatkowo wzmocniona specjalnymi poprzecznymi żebrami usztywniającymi.

Spychała przyznał, że zakres tych robót jest znaczny. Kable, które miały być prowadzone w płycie dolnej mostu, zgodnie z decyzją inspektora muszą być wyprowadzone na zewnątrz. "W ten sposób pozbywamy się perforacji i osłabienia tej płyty" - wyjaśnił Spychała. Niezależnie od tego płyta musi też być wzmocniona żebrami poprzecznymi.

Aby móc wykonać wskazane w decyzji prace, trzeba zmienić projekty wykonawcze obiektu; dopiero później most może zostać przebudowany. Całość robót ma być wykonana do końca sierpnia 2013 r. "Termin został naszym zdaniem zakreślony w sposób bezpieczny dla inwestora. Nie chcemy, aby nasza decyzja w jakikolwiek sposób wpłynęła na pośpiech na tej budowie" - podkreślił Spychała.

Inwestor, czyli Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), może zaskarżyć tę decyzję do Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego.

Rzeczniczka katowickiego oddziału GDDKiA Dorota Marzyńska-Koteras powiedziała w poniedziałek PAP, że Dyrekcja nie będzie się odwoływać i "niezwłocznie przystąpi do wdrażania nałożonych obowiązków". Zdaniem GDDKiA, wyłączną winę za awarię ponosi wykonawca i to on poniesie koszty dodatkowych prac.

10 kwietnia śląski wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego wydał postanowienie w sprawie przerwania robót na powstającym tam moście autostradowym. Jako powód wskazał "wykonywanie robót w sposób mogący spowodować zagrożenie bezpieczeństwa ludzi lub zagrożenie mienia". Zażalenie na to postanowienie GDDKiA przesłała 12 kwietnia do Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego. 8 maja Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego odrzucił zażalenie Dyrekcji.

Drogowcy argumentowali wówczas, że choć na budowie obiektu doszło w ostatnich miesiącach do dwóch awarii, eksperci i projektanci uznali, iż zdarzenia te nie wpłynęły na bezpieczeństwo prowadzonych robót, a ich realizacja "może być bezpiecznie kontynuowana według dostarczonego projektu".

Awarie podczas budowy mostu miały miejsce 22 grudnia i 13 marca. Pierwsza z nich, która polegała na wyrwaniu bloku kotwiącego podczas naprężania jednego z kabli, została już według drogowców naprawiona. Druga polegała na odspojeniu fragmentu betonu z dolnej części płyty mostu.

Cały odcinek A1 miał być pierwotnie gotowy w sierpniu 2010 r. W grudniu 2009 r. GDDKiA wypowiedziała kontrakt firmie Alpine Bau, podając jako powód niewielkie zaawansowanie robót. W przetargu na dokończenie inwestycji wybrano ponownie Alpine Bau (wartość kontraktu 555 mln zł).

Zgodnie z podpisanym 30 marca aneksem do kontraktu nowy termin zakończenia budowy całego odcinka - wraz z mostem - był wyznaczony na 26 lipca. Po wstrzymaniu prac i ostatniej decyzji nadzoru budowlanego o konieczności wzmocnienia konstrukcji mostu termin ten nie może być jednak dotrzymany.

"Sierpień 2013, wskazany przez nadzór budowlany, to termin maksymalny. Liczymy, że most i cały odcinek autostrady uda się oddać do użytku wcześniej; kiedy to nastąpi, trudno obecnie przewidywać" - powiedziała Marzyńska-Koteras.