Płynna jazda po autostradach bez stania w kolejkach do bramek aby zapłacić – tak od 1 czerwca ma wyglądać drogowa rzeczywistość kierowców osobówek. Ale pod warunkiem że zakupią specjalne urządzenie pokładowe i będą się poruszać wyłącznie państwowymi drogami.

Za dwa miesiące obok systemu opłat elektronicznych dla ciężarówek viaTOLL pojawi się podobny przeznaczony dla aut osobowych – viaAUTO. Każdy kierowca, który ma dość stania w kolejkach do opłat na bramkach autostradowych (np. spędzający dużo czasu w drodze przedstawiciele handlowi), będzie mógł się wyposażyć w urządzenie, które automatycznie skontaktuje się z systemem istniejących bramownic. Dzięki temu – jak zapewnia zapewnia Marek Cywiński, dyrektor Kapsch Telematic Services, który wdraża w Polsce systemy viaTOLL i viaAUTO – zamiast stać w kolejce, kierowca skorzysta z wyznaczonych pasów ruchu i pojedzie dalej. Urządzenie pokładowe dla osobówek ma kosztować nie więcej niż 120 zł i działać na zasadzie postpaid i prepaid.

W pierwszym przypadku kierowca otrzyma na koniec miesiąca fakturę za przejechane kilometry. W drugim – przed wyruszeniem w trasę, będzie mógł doładować urządzenie odpowiednią kwotą pieniędzy, z której bramownice będą ściągać środki podczas jazdy.

Ale kierowcę może czekać ostre hamowanie – jeśli zbliży się do odcinka autostrady należącego do koncesjonariuszy. Bo viaAUTO będzie na razie działać tylko na drogach zarządzanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA). Obecne przepisy nie przewidują współpracy między systemem państwowym a prywatnymi koncesjonariuszami – np. Autostradą Wielkopolską SA z jej odcinkiem A2 od Konina do Świecka czy Stalexportem, odpowiedzialnym za odcinek A4 między Krakowem a Katowicami.

Warunkiem koniecznym do zawarcia umów z koncesjonariuszami jest wprowadzenie zmian w prawie – potwierdza Urszula Nelken, rzecznik GDDKiA. Resort transportu przygotował już projekt zmian do ustawy o autostradach płatnych i Krajowym Funduszu Drogowym oraz przeprowadził konsultacje z koncesjonariuszami. Ale ci narzekają, że stronie rządowej nie spieszy się do ułatwienia życia kierowcom. W styczniu przesłaliśmy do GDDKiA kolejną szczegółową ofertę firmy Egis na wykonanie na naszym odcinku A2 systemu opłat elektronicznych. Bez odpowiedzi – mówi Zofia Kwiatkowska, rzecznik Autostrady Wielkopolskiej.

Urszula Nelken tłumaczy, że z podjęciem rozmów czeka na instrukcję negocjacyjną. Ministerstwo prowadzi ostateczne uzgodnienia dotyczące instrukcji. Generalna Dyrekcja przystąpi do rozmów z koncesjonariuszami niezwłocznie po otrzymaniu tego dokumentu – tłumaczy.

Choć prywatnym zarządcom też wcale nie musi się spieszyć z wprowadzaniem elektronicznego poboru opłat i integrowaniem go z systemem państwowym. W takim wypadku zmienia się przecież model finansowy, co oznacza kolejne żmudne negocjacje z bankami kredytującymi te spółki – mówi nam proszący o anonimowość pracownik jednego z koncesjonariuszy.