Czy straż miejska może odholować Ci auto?

2009-10-22 17:20 | Aktualizacja: 20:29

To nieprawda, że służby porządkowe mogą zlecić odholowanie każdego źle zaparkowanego samochodu. Prawo o ruchu drogowym przewiduje niewiele sytuacji, w których mogą one nakazać zabranie auta na parking. Zobacz, jakie uprawnienia ma straż miejska.



To nieprawda, że służby porządkowe mogą zlecić odholowanie każdego źle zaparkowanego samochodu. Odholowanie auta i zabezpieczenie go na parkingu depozytowym na koszt właściciela to czynność wykonywana w ostateczności, jeśli jest to niezbędne do zapewnienia bezpieczeństwa na drodze. Oznacza to, że tylko samochód, który zagraża bezpieczeństwu albo wyraźnie hamuje ruch, może zostać wywieziony na polecenie funkcjonariuszy policji lub straży miejskiej.

W każdym innym wypadku - jeśli pojazd jest np. zaparkowany nieprawidłowo, w niedozwolonym miejscu lub kierowca po prostu nie zapłacił za postój w miejskiej strefie płatnego parkownia, funkcjonariusze mają ograniczony zasób środków represji: mogą zablokować samochód, zakładając klamrę na koło, lub pozostawić kierowcy za wycieraczką wezwanie do zgłoszenia się na komisariacie lub w biurze straży miejskiej.

Dopiero gdy kierowca (lub właściciel) auta stawi się na wezwanie, funkcjonariusze będą mogli ustalić sprawcę wykroczenia i ukarać go pouczeniem lub mandatem albo - jeśli kierowca odmówi przyjęcia mandatu - skierować sprawę do rozpatrzenia przez sąd grodzki. Obecnie - po zmianie przepisów - policja nie zatrzymuje pojazdu w przypadku, gdy właściciel nie może wylegitymować się potwierdzeniem zapłaty składki za OC.

Jednak w praktyce w niektórych miastach wywiezienia samochodu na parking depozytowy można spodziewać się zawsze po zaparkowaniu go niezgodnie z przepisami. Tajemnica tkwi w cenie tej "usługi": np. w Warszawie stawka za przymusowe odholowanie samochodu wynosi 360 zł, przy czym dodatkowo kierowca lub właściciel samochodu muszą zapłacić 28 zł za każdą rozpoczętą dobę postoju na parkingu, co w sumie daje 388 zł. Co gorsza, nawet jeśli odholowanie było bezpodstawne, aby odebrać samochód, za parking i holowanie zapłacić i tak trzeba. Jeśli tego nie zrobimy, rachunek do zapłaty będzie rósł w tempie 28 zł za dobę, a po 6 miesiącach auto przejdzie na własność państwa.

Czy jesteśmy więc bezbronni? Nie! Wprawdzie dla własnego dobra opłatę za holowanie zapłacić musimy, ale potem - jeśli wywiezienie auta było bezzasadne - możemy dochodzić zwrotu tej kwoty wraz z odsetkami.

Czytaj dalej>>>





Źródło: dziennik.pl
1234następna »
Podziel się:
Znajdź Dziennik.pl na:FBgoogle plusetwitter

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Prognoza pogody i program TV