Ale jazda! 200 km/h nowym oplem z Polski
Drogi trzyma się jak pająk sufitu. Po wciśnięciu magicznego guzika napina mięśnie. Szybko i precyzyjnie reaguje na ruchy kierownicy. Nowy silnik z turbo daje czadu. W kabinie mnóstwo miejsca i jeszcze więcej gadżetów. Dziennik.pl jako pierwszy sprawdza, jaki naprawdę jest nowy opel astra - auto, które wyprodukuje fabryka w Gliwicach.
- Koniec nudnej motoryzacji!
- Opel i Chevrolet na kredyt w nowym banku
- Opel uciekł Rosjanom i produkuje w Polsce
- Opel z Polski powalił Niemców na kolana
- Pawlak nie chce pomagać Gliwicom
- Chevrolet najlepszy! Volkswagen ostatni
- Zobacz listę najlepszych i najgorszych aut
- Zapomnisz jak tankować samochód
- Zobacz zmiany w małym fiacie z Polski
- Bolesne cięcia w Oplu
- Ograniczenia prędkości na jednej mapie
- W czwartek ważny dzień dla Opla
- Polacy oszaleli na punkcie nowych aut
- Brytania zablokuje sprzedaż Opla?
- Autostrada A4 - zapłacisz drożej za jazdę
- Oto samochody twardsze niż stal
- Duży fiat - pierwsze zdjęcia
- Wiemy kto rządzi Chevroletem w Polsce
- Zobacz, jak kupić używany samochód
- Nie zabiorą nam fiatów z Polski!
- Szaleństwo! Niemców opętało auto z Polski
- Pierwszy raz Opel z Polski zbił Volkswagena
- Oto najbezpieczniejsze auto świata
- Samochody z Polski jadą na ratunek USA
- Mały fiat w Polsce - koniec tajemnic
- Tusk dołoży do Opla setki milionów
- Pierwszy Opel z Niemiec. Nowy z Polski
- Opel już produkuje nową Astrę… w Rosji
- Najlepsze auto świata - jak obstawiasz?
- Wielka wpadka Toyoty. Chevrolet niczym stal
-
Ale jazda Oplem z Polski
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Astra numer cztery to oczko w głowie Opla. To auto, które jedni nazywają tratwą ratunkową, a inni nowym wzorcem kompaktu. Przyszłość pokaże kto ma rację, dziś szkoda czasu na
rozmyślania, łapiemy kluczyki i pakujemy się do środka!
>>>Pierwszy raz Opel z Polski zbił Volkswagena
Pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne. Samochód pełen seksapilu - dynamiczny, zalotny, ekstrawagancki. Jeśli prawdą jest, że człowiek kupuje
oczami to Opel może odbijać szampana…
Czwarta astra powstała na nowej platformie Delta, zaprojektowanej przez GM dla kompaktów (wykorzystuje ją m.in. chevrolet cruze). W porównaniu ze schodzącym trzecim pokoleniem w wersji
pięciodrzwiowej ma ponad 7 cm większy rozstaw osi i jest przeszło 17 cm dłuższa. Od przedniego zderzaka do tylnego mierzy 4,42 m.
Dodatkowe centymetry przekuto na większą przestronność. Kierowca wyższy niż 1,90 m ma wystarczająco miejsca z przodu. Na tylnej kanapie astry miłe zaskoczenie w porównaniu do vw golfa VI - w nowym oplu siedzi się niżej dlatego jest ciut więcej wolnej przestrzeni nad głową. Dzięki zwiększonej szerokości wnętrza pasażerowie mogą czuć się w astrze VI swobodnie. Słowem na brak miejsca grzech narzekać.
Zero uwag do jakości wykończenia - absolutny wzór do naśladowania. Konkurencja niech się schowa ze wstydu… Praktyczność? Schowki zaplanowano z głową. Jedną z ciekawszych
sztuczek zastosowanych przez konstruktorów astry jest opatentowana podłoga Flex-Floor, którą można ustawić na różnych wysokościach bagażnika (370 litrów pojemności), a tym samym uzyskać
przestrzeń ładunkową pod podłogą.
Gadżetów zatrzęsienie! Do wyboru kierowcy dostaną cztery pakiety wyposażeniowe: Essentia, Enjoy, Sport i Cosmo plus długą listę opcji, w tym
wiele elementów zastrzeżonych dotąd dla aut z wyższej półki…
Przykład? Pierwszym z brzegu są ergonomiczne siedzenia z szerokim zakresem regulacji - ludzie z Opla mocno je zachwalają i mają rację bowiem po kilkuset kilometrach za kierownicą wychodzi na
jaw, że rzeczywiście gwarantują komfort i bardzo dobre podparcie na zakrętach.
>>>Opel z Polski powalił Niemców na kolana
Pod karoserią nowej astry kłębią się zaawansowane rozwiązania techniczne (m.in. dlatego tak bardzo rozbudowano zakład w Gliwicach), które wcześniej zadebiutowały w większej o
rozmiar insigni. Pierwszym z brzegu jest inteligentne oświetlenie Adapting Forward Lighting (AFL). Innym superwynalazkiem jest kamera "Opel Eye", która czyta znaki drogowe,
pilnuje toru jazdy i chroni przed wypadkiem (działanie możecie zobaczyć na wideo).
Samochód ma być niezwykle bezpieczny. Każda astra będzie miała system ESP. Nowy, inteligentny zderzak zminimalizuje uszkodzenia przy uderzeniach z
przodu i z tyłu, ograniczy obrażenia pieszych i pasażerów, a także wydatki na naprawę i ubezpieczenie.
Pięć gwiazdek w teście Euro NCAP? Dlaczego nie - wewnętrzne testy (film obok) potwierdziły możliwość zdobycia najwyższej noty.
>>>Pierwsza stłuczka nowego Opla z Polski
Moc? Od początku sprzedaży Opel postawi przed kierowcami 8 jednostek do wyboru - 4 benzynowe o pojemności 1.4 i 1.6, które dadzą od 100 do 180 KM (1.6 turbo).
Bez zastanowienia złapaliśmy kluczyki do auta z nowym, doładowanym motorem 1,4 Turbo/140 KM (zastąpi dotąd stosowaną wolnossącą jednostkę 1.8/140 KM/175 Nm). Mniejszy silnik osiąga o 14 procent wyższy moment obrotowy, zużywając jednocześnie mniej paliwa (ok. 18 proc). Jak działa? Daje czadu - 200 Nm zakasuje rękawy gdzieś od 1800 obr/min. i nawija asfalt do niemal 5 tys. Kopnięcie gazu skutkuje zrywem do przodu - 200 km/h na niemieckiej autostradzie to żaden problem. Nie ma co ten motor im się udał. Sprint do 100 km/h trwa 9,7 s, prędkość maksymalna - 205 km/h.
Cztery turbodiesle CDTI to 1.3/95 KM, 1.7/110 i 125 KM oraz 2.0/160 KM - każdy z tych silników ma założony filtr cząstek stałych. Dwie
jednostki są polskiej produkcji - 1.3 z Bielska (Fiat GM Powertrain) i 1.7 z Tychów (Isuzu). Specjaliści spodziewają się, że prawie połowa kupujących nową astrę wybierze właśnie
turbodiesla.
Astra ecoFLEX, czyli wersja superekonomiczna i superekologiczna pojawi się wiosną 2010 roku - jej sercem będzie turbodiesel 1.3/95 KM. Samochód ma średnio spalać 4,2 l/100 km a poziom
emisji CO2 to 109 g/km.
Podstawowe silniki oddają moc przez 5-biegową skrzynię manualną, natomiast w pozostałych standardowo montowana jest przekładnia 6-biegowa. Topowego diesla można wyposażyć w 6-stopniowy "automat" z funkcją sekwencyjnej zmiany przełożeń. Właśnie taka wersja również wpadła w nasze ręce…
Szybki start przychodzi jej z łatwością. Na autostradzie oaza spokoju, mocny silnik podnosi głos tylko przy przyspieszaniu, a potem zapada błoga cisza. Na kompozycji zakrętów sprawdzają się silny motor i skuteczne hamulce. Podczas dynamicznej jazdy spalanie wyniosło 8,2 l/100 km.
>>>Opel ma auto, któremu prądu nie zabraknie
Na drodze astra wie czego chce, wspaniale trzyma się wyznaczonego toru jazdy (na dowód mamy obok film z testów), nie ucieka przodem, szybko i
precyzyjnie reaguje na ruchy kierownicy. Nie wyrzuca także tyłu - to dzięki niezwykłej konstrukcji tylnego zawieszenia (belka z drążkami Watta).
Całość ogarnia system trzech trybów amortyzacji FlexRide (Standard, Sport i Tour). Jak działa? Wszystkie cztery amortyzatory są sterowane elektronicznie i w ciągu milisekund
dostosowują się do panujących na drodze warunków, ruchu pojazdu i stylu jazdy.
Po przejściu na Sport zawieszenie staje się sztywniejsze, a reakcja na gaz bardziej żywiołowa. Astra zmienia się w drapieżnego wampa… To czuć podczas jazdy, nie sposób tego przegapić. Samochód przyspiesza z lekkością baletnicy, a kolejne metry asfaltu połyka z dziecinną łatwością… Aż żal wysiadać.
Sprzedaż IV generacji astry w Europie ruszy w grudniu. Do Polski auto trafi na początku 2010 roku. Jego produkcja już wystartowała w brytyjskich zakładach w Ellesmere Port, a lada dzień pierwsze sztuki zjadą z taśmy montażowej polskiej fabryki w Gliwicach.
Najtańsza podstawowa wersja nowej astry z silnikiem 1.4/100 KM kosztuje 58 500 zł - nie mniej nie więcej. Jak na tę klasę auta to bardzo przyzwoicie.






















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!