Nie parkuj jak ku...as! Akcja internautów
Blokowanie ścieżek rowerowych i przejść dla pieszych, parkowanie na dwóch miejscach czy na kopertach dla inwalidów to grzechy, za które kierowca powinien płonąć w piekle. Pewien internauta postanowił walczyć z głupotą i nazywa rzeczy po imieniu - założył serwis www.jakkutas.pl.
- Niemcy chcą polskich pieniędzy na Opla
- Uwaga! Wielka i mała kraksa krok po kroku
- Kurski wykręcił się od trzech mandatów
- Tak działa najlepszy silnik świata
- Nowa lista najlepszych i najgorszych aut
- Gigant z USA pozbywa się fabryk w Polsce
- Nowe audi - cicho, wygodnie i szybko
- Pierwszy raz Opel z Polski zbił Volkswagena
- Kuchar liderem, Kuzaj się palił
- Francuz mistrzem Polski - trzeci raz z rzędu
- Nowe przepisy łamią prawa kierowców
- Sprawdź, gdzie utkniesz w korkach
- Twój samochód sam zadzwoni po policję
- Reklamy z policją nie zobaczysz w telewizji!
- Plaga niedoróbek dręczy auta w Polsce!
- Mitsubishi i-MiEV to najlepsze auto na prąd
- Oto jak Volvo testuje tajny prototyp
- Drogowcy uzbrojeni po zęby na wojnę z zimą
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Na każdym kroku obserwuję samochody zaparkowane na chodnikach, przejściach dla pieszych, ścieżkach rowerowych, trawnikach, wyjazdach z ulic itp. Niejeden raz musiałem
osobiście wjeżdżać wózkiem dziecięcym pod wysoki krawężnik, bo przejście dla pieszych było zastawione" - mówi pan Paweł, tłumacząc "Newsweekowi", dlaczego
zajął się tym problemem.
Strona www.jakkutas.pl ma - według niego - pokazać skalę tego zjawiska i zwrócić uwagę odpowiednich służb takich jak policja czy straż miejska.
Akcja pana Pawła nabiera rozpędu, a zdjęcia przyłapanych na bezmyślnym parkowaniu są przysyłane z całego kraju. Użytkownicy serwisu nie szczędzą jadu w komentarzach. "Kumulacja" stało się już słowem kultowym, określającym dobijające nawarstwienie się głupoty.
Na większości fotografii widać numery rejestracyjne nieprzepisowo zaparkowanego auta. "Liczę na to, że jeśli ktoś znajdzie zdjęcie swojego samochodu na stronie, to po prostu następny razem pomyśli zanim zaparkuje" - tłumaczy pan Paweł.
Wątpliwości co do publikacji zdjęć z widocznymi numerami rozwiewa internauta "kytutr", który prowadzi bloga Parkowanie po wrocławsku. Przytacza on fragment ustawy o
ochronie danych osobowych, w którym czytamy o wyjątkach: "Art. 6. punkt 3. Informacji nie uważa się za umożliwiającą określenie tożsamości osoby, jeżeli wymagałoby to nadmiernych
kosztów, czasu lub działań".
Wniosek jest prosty czytamy na Newsweek.pl - publikowanie takich zdjęć jest legalne.























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!