To kiedyś było ferrari. Kierowca przeżył
W tej kupie złomu tylko resztka koła przypomina, że to chyba kiedyś było auto. Ale za to jakie - warte pół miliona złotych ferrari 360 modena. Aż trudno uwierzyć, że kierowca tego samochodu i jego pasażerka przeżyli wypadek. Mimo że samochód kilka razy dachował, a na koniec stanął w płomieniach.
- Oto wielka wpadka szefa Ferrari!
- To już oficjalne: Alonso w Ferrari!
- Ferrari tworzy... domy
- Gigant z USA pozbywa się fabryk w Polsce
- To dziecko cudem uniknęło śmierci
- Rozbił auto za dwa miliony i uciekł ferrari
- Pijany zabił dwie osoby i uciekł konno
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wszystko wydarzyło się w niedzielę wieczorem niedaleko brytyjskiego miasta Seaham w hrabstwie Durham. Siedzący za kierownicą 32-latek gnał jak szalony. Nagle stracił panowanie nad samochodem - auto staranowało żywopłot, po czym dachowało i w końcu stanęło w płomieniach.
Wszystko to widział przejeżdżający niedaleko kierowca, który rzucił się na pomoc. Kierowca trafił do szpitala ze złamaną kostką. 37-letnia pasażerka jest w gorszym stanie - ma uszkodzoną miednicę i biodro. Jednak, jak zapewniają lekarze, jej życiu nie zagraża żadne niebezpieczeństwo.
Strzaskane ferrari pochodziło z lat 1999-2000.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!