Żarty na bok - yeti istnieje naprawdę. Skoda właśnie w Karpatach testuje kilka sztuk tego dzielnego stwora, swojego pierwszego przedstawiciela w gatunku SUV… Fotograf złapał stado czeskich aut gdy przemykało na Trasie Transfogarskiej, biegnącej przez środek gór Fogarskich (pasmo Karpat). Tak Yeti buszuje w kraju wampirów…

>>>Nowa skoda yeti wreszcie za złotówki!

Przypominamy, że nowa skoda yeti kosztuje od niecałych 63 tys. zł (cena dotyczy auta z turbobenzynowym 1,2/105 KM i napędem na przednie koła). Samochód dostępny jest w czterech wersjach wyposażenia - Yeti, Active (z trybem off-road dla napędu 4x4), Ambition i Experience.

Napęd to trzy turbodoładowane silniki do wyboru - 1.2 TSI/105 KM, 1.8 TSI/160 KM napęd 4x4 oraz turbodieslem 2.0 TDI/140 KM z napędem na cztery koła.

Niebawem pojawią się dwa nowe motory wysokoprężne - 2.0 TDI/110 KM (z napędem na przód lub cztery koła) a także silnik 2.0 TDI/170 KM (tylko 4x4).

Jak widać Yeti istnieje i czeka by ktoś je przytulił…