Volkswagen L1 to pomysł na przyszłość motoryzacji prosto z salonu samochodowego we Frankfurcie. To też rozwinięcie pomysłu z 2002 roku - wtedy powstał pierwszy VW L1. Dzisiejsze wcielenie prototypu z Wolfgsburga wywołało taką sensację, że dziennikarze i ludzie z konkurencji wprost zabijali się by zobaczyć co to za cudo…

A oto kilka szczegółów… Jednostka TDI, silnik elektryczny i 7-biegowa DSG umieszczone są z tyłu - zdaniem konstruktorów tworzą razem najoszczędniejszy napęd hybrydowy na świecie. Dowodem ma być średnie spalanie na poziomie 1,49 litra na 100 kilometrów (emisja CO2 - 39 g/km). Całość przykrywa ekstremalnie aerodynamiczna karoseria (Cw 0,195!).

Głównym źródłem napędu jest nowy, dwucylindrowy turbodiesel TDI z bezpośrednim wtryskiem Common Rail. Zależnie od zapotrzebowania na moc będzie on pracował w dwóch różnych trybach. W trybie standardowym eco silnik TDI o pojemności 800 cm3 rozwija moc 27 KM (przy 4000 obr./min.); w trybie sport - używanym na przykład do osiągnięcia prędkości maksymalnej - moc wzrasta do 39 KM (przy 4000 obr./min.). Maksymalny moment obrotowy to 100 Nm (przy 1900 obr./min).

L1 posiada także system start-stop, który automatycznie wyłącza jednostkę napędową podczas postoju i ponownie uruchamia elektronicznym pedałem gazu.

W obudowę 7-biegowej DSG (dwusprzęgłowej przekładni) wbudowany został moduł hybrydowy. Znajduje się on między TDI a DSG i składa się z silnika elektrycznego o mocy 10 kW/14 KM i sprzęgła. Silnik elektryczny jest zasilany energią przez baterię litowo-jonową znajdującą się w przedniej części samochodu. W fazach hamowania silnik elektryczny działa jak generator i ładuje akumulator.

Osiągi? L1 może rozpędzić się do 160 km/h. Przy maksymalnym przyspieszeniu osiąga 100 km/h w 14,3 sekundy. Zbiornik paliwa mieści ledwie 10 litrów, jednak przy średnim spalaniu 1,49 litra zasięg wynosi aż 670 kilometrów.

Wymiarami prototyp Volkswagena odpowiada dwóm ekstremalnie różnym samochodom - długość L1 to 3.8 m czyli mniej więcej tyle co VW Fox, a wysokość 1,14 m jest prawie taka sama, jak Lamborghini Murciélago.

Masę także można porównać do wagi skrajnych pojazdów. L1 waży tylko 380 kilogramów, co odpowiada masie dobrego, w pełni wyposażonego motocykla turystycznego klasy 1200, lub ciut więcej niż połowie masy starego dobrego Malucha (fiat 126 p ważył ok. 600 kg).

Z 380 kilogramów masy całkowitej 122 kilogramy przypadają na kompletną jednostkę napędową, 79 kilogramy na zawieszenie aluminiowe, 35 kilogramy na wyposażenie i 20 kilogramów na elektrykę. Pozostają 124 kilogramy - dokładnie tyle waży nadwozie.

Bezpieczeństwo? Na drodze auta pilnują ABS i ESP. W razie zderzenia kierowca i pasażer (siedzą jeden za drugim) są chronieni nie tylko przez nadwozie monocoque wykonane jako klatka bezpieczeństwa o dużej wytrzymałości ze zintegrowanymi pałąkami chroniącymi przed skutkami dachowania i aluminiowymi elementami wzmacniającymi w przedniej części samochodu. Dodatkowo również przez poduszkę powietrzną w kierownicy oraz poduszki chroniące głowy i poduszki boczne z lewej i prawej strony kopuły wejściowej.

Kiedy? We Frankfurcie można było usłyszeć, że powstała wersja prawie gotowa do produkcji seryjnej. Na 2013 rok zaplanowano krok w przyszłość.

p