Merkel nie kryła zadowolenia z decyzji GM. Niemiecki rząd od początku opowiadał się za przejęciem Opla przez Magnę, działającą w porozumieniu z rosyjskim bankiem państwowym Sbierbank.

>>>Nowy Opel zamiast astry z Polski!

"Okazało się, że cierpliwość i upór rządu w dążeniu do celu się opłaciły" - powiedziała na konferencji prasowej. "To nowy początek dla Opla. Nie będzie on jednak łatwy" - dodała Merkel.

Nad szczegółami transakcji naradzić ma się jeszcze zarząd powierniczy, kontrolujący Opla. Merkel zapowiedziała również, że niemiecki rząd podejmie rozmowy z europejskim państwami, w których znajdują się zakłady GM Europe, na temat "podziału ciężarów" związanych z transakcją. Przypominamy, że Opel ma fabrykę również w Gliwicach w Polsce.

>>>Ten Opel z Polski spali najmniej na świecie

Oferta Magny i Sbierbanku zakłada, że przejmą one po 27,5 proc. udziałów w Oplu, 10 proc. trafi do pracowników, a 35 proc. pozostanie w rękach GM. Konsorcjum otrzyma gwarantowane przez niemieckie władze kredyty na kwotę 4,5 mld euro. Zamierza też zainwestować w Opla 500 mln euro. Z 50 tys. miejsc pracy w GM Europe Magna chce zlikwidować 10 tys., w tym 2,5 tys. w Niemczech.