Wreszcie jest - klasa E w najbardziej praktycznej i megapojemnej wersji. Od przedniego zderzaka do tylnego jest 4,9 m komfortu i najróżniejszych gadżetów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i świetne samopoczucie. Bez względu na wersję wyposażenia każde nowe kombi dostanie system samopoziomujący - niezależnie od obciążenia, auto będzie utrzymywało ten sam prześwit. Klapa bagażnika podniesie się i zamknie automatycznie - fajnie.

>>>Zobacz Mercedesa, ale bez okularów

Możliwości? Wielkie - po złożeniu tylnej kanapy otwiera się 1950 litrów ładowni z płaską, ustawną podłogą (to tyle samo co u ciut krótszego poprzednika - 4888 mm). Kilka skrzynek szampana tam się zmieści, wejdzie też karton kawioru… A gdy nie ma imprezowego towaru wtedy z podłogi można wyciągnąć dwa fotele i mamy siedmioosobowe kombi.

Wszystkie te wspaniałości będzie można targać silnikami o mocy od 170 KM do 388 KM. Trzy turbodiesle BlueEFFICIENCY to E 220 CDI/170 KM (powietrze łapie przez podwójne doładowanie), E 250 CDI/204 KM, E 350 CDI V6/231 KM. Po stronie benzynowej czają się dwa modele E 350 CGI V6/292 KM z bezpośrednim wtryskiem paliwa i E 500 V8/388 KM.

>>>Tajna broń Mercedesa...

W przyszłości przyjedzie napęd na cztery koła 4matic i modele z innymi jednostkami napędowymi znanymi z limuzyny. Grzech zapomnieć o szatańskiej klasie E kombi oszlifowanej przez specjalistów z AMG - widlasta ósemka da wersji E63 monstrualne 525 KM. Prawdziwa towarowa torpeda...

Najnowszym kombi Mercedes oficjalnie pochwali się na wrześniowym show we Frankfurcie. Szampana na pewno nie zabraknie…