Tak Polak walczył w Los Angeles
Karkołomne skoki i niesamowite pojedynki. W najważniejszym z nich ford fiesta zgnębił subaru imprezę. Takie rzeczy działy się w USA podczas 15. Letniej Olimpiady X-Games. Polacy także nie dali sobie w kaszę dmuchać…
- Subaru - elektryczne i z turbo
- Nie rób tego swoim samochodem!
- Promocja samochodów elektrycznych
- Latające motocykle na Stadionie X-lecia
- "Żuraw" zdobył gola, Omonia odpadła
- Kto zbuduje autostradę A1 w Polsce?
- Mitsubishi wysyła zaproszenia…
- Tak się jeździ, proszę pana!
- Na Mazurach uważaj na laserowe radary!
- Zupełnie nowe Mitsubishi!
- Mitsubishi i-MiEV to najlepsze auto na prąd
- Lancer Ralliart - pieprz czy tabasco?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Klasyfikacja po przejazdach eliminacyjnych wyłoniła pary startujących w pierwszej rundzie wyścigów równoległych. Już na samym początku doszło do polskiego pojedynku. Andi Mancin (Mitsubishi Lancer Evo IX) po zaciętej walce pokonał startującego w Subaru Imprezie Piotra Wiktorczyka o niespełna 2 sekundy. Był to jeden z najbardziej emocjonujących pojedynków. Trzeciemu polskiemu kierowcy, Arkowi Gruszce niestety nie sprzyjało szczęście. Pod koniec pojedynku z Andrew Conrie-Picardem w samochodzie pojawiły się problemy techniczne.
Jedyny już Polak w stawce, Andi Mancin razem z trzema pozostałymi zwycięzcami, przeszedł do ćwierćfinału, by walczyć z zawodnikami, którzy dzięki wynikom z poprzedniego X-Games automatycznie awansowali do drugiej rundy. W ćwierćfinale Polak walczył z Tannerem Foustem, który w Los Angeles startował jednym z trzech Fordów Fiesta ze stajni Olsbergs. Niestety Fordy rządziły niepodzielnie na torze w Los Angeles. Andi dotarł do mety, prawie 4 sekundy po Tannerze i ostatecznie zakończył swój udział w X-Games.
Półfinałowe pojedynki rozstrzygnęły się zanim jeszcze auta dotarły do mety. Ken Block po wcześniejszym dachowaniu wystartował do walki nie do końca sprawnym samochodem. Z powodu braku mocy musiał ominąć hopę i został zdyskwalifikowany. Podobna przygoda spotkała Brian Deegana, w którego Fordzie zepsuła się turbosprężarka.
Tym samym do finału weszli Travis Pastrana i rewelacja zawodów Kenny Brack - wideo niżej. Pojedynek był niezwykle zacięty i wyrównany do chwili, gdy kierowca Subaru USA wpadł na bandę. Uszkodzenia uniemożliwiły dalszą jazdę i Pastranie przypadło srebro. Wielkimi zwycięzcami X-Games 2009 zostali w swoim debiucie Kenny Brack i Ford Fiesta.
"Do tej chwili jestem ogromnie podekscytowany tym co przeżyłem przez tych kilka dni. To co tam widziałem znacznie przerosło moje wcześniejsze wyobrażenia. Atmosfera na stadionie i
wśród wszystkich zawodników była naprawdę niesamowita. Żałuje, że nie udało mi się dotrzeć wyżej, jednak tego dnia Fiesty były poza zasięgiem. Najważniejsze, że udało nam się
wystartować na X-Games. To nagroda dla mnie i całego naszego zespołu za ciężką i wytrwałą pracę podczas całego sezonu. Dziękuje mojej kochanej żonie i dzieciom za wyrozumiałość i
zrozumienie dla mojej pasji, a także wszystkim kibicom rajdowym i Polakom, którzy trzymali za mnie mocno kciuki. To dzięki Wam wszystkim przeżyłem jeden z najpiękniejszych momentów w mojej
sportowej karierze." - powiedział Andy Mancin.
p











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!