Seksbomba, przez nią rozbił się rywal Kubicy
Oto femme fatale Formuły 1! Podobno jej zmysłowe usta i pociągający wzrok są zgubne jak granat emocji - jedno spojrzenie i po tobie. Dowód? To pod jej gorącym plakatem roztrzaskał swój bolid Lewis Hamilton w Monaco. Potem w sidła wpadli też inni rywale Kubicy. Cóż, trudno im się dziwić.
- Co Lewis Hamilton mówi o Polsce?
- Nie płać mandatów za jazdę bez świateł!
- Mistrz świata i spółka w Rajdzie Polski
- Citroen DS powraca i zdradza sekret!
- Kubica nie będzie miał czym jeździć!
- Kubica: W Turcji cudu nie będzie
- Kubica: Nasz bolid jest za ciężki
- Fiat i Opel? Nadzwyczajne ryzyko
- To będzie ostra jazda w Poznaniu!
- Fiat wprowadza w Polsce dopłaty do aut
-
Nie patrz, bo się rozbijesz
- Citroen DS powraca!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zdaniem brytyjskiego "Daily Star" sprawczynią serii kraks podczas Grand Prix Monaco miała być Jessiqa Pace modelka Martini. To plakat z tą ślicznotką rodem z Kalifornii miał ściągnąć zgubę na asów kierownicy.
Wszystko zaczęło się od dzwonu Lewisa Hamiltona. Brytyjski kierowca McLarena roztrzaskał swój bolid w czasie kwalifikacji klika metrów od zmysłowego posteru. Po tym incydencie szefowie zespołu zwalili winę właśnie na nieszczęsny plakat, a nie na brak umiejętności swojego asa i poprosili organizatora GP o zdjęcie zgubnej reklamy - jako argument podali dekoncentrujący wpływ na kierowców.
Część plakatów zdjęto, jednak reszta musiała zostać na czas wyścigu z powodu kontraktu ze sponsorem. Efekt? Niewykluczone, że właśnie
dlatego GP Monaco można określić jako festiwal kraks. Nie tylko Robert Kubica nie dojechał wtedy do mety (na 30. okrążeniu wyścigu po ulicach Monte Carlo zepsuł się bolid Polaka). Także dla
innych kierowców rywalizacja na ulicznym torze okazała się równie niefortunna. Pecha miał Sebastian Vettel, Nelson Piquet, Sebastian Buemi, Kazuki Nakajima i Heikki Kovalainen.
Podobno panowie zamiast patrzeć na tor puszczali oko do piękności z posteru! Cóż, chwila dekoncentracji i bum…
>>>Zobacz, jak kierowcy rozbijali się w
Monako











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!