Uciekający kierowca nie miał najmniejszych szans. Gdy przeskoczył autem przez skrzyżowanie, nawet nie zwalniając, i wybił się w powietrze na muldzie, nic nie mogło go już uchronić przed kraksą. Najpierw uderzył w stojący przy drodze samochód, odbił się, obrócił i z impetem staranował furgonetkę. Wszystko nagrała kamera ze śmigłowca.

O dziwo, obaj przestępcy wyszli z rozbitego srebrnego BMW o własnych siłach. Jeden przeskoczył przez ogrodzenie i zniknął w zaroślach. Drugi po przebiegnięciu kilku kroków zrezygnował i spokojnie usiadł na trawniku, czekając na kajdanki.

>>>Uciekał przed policją i wpadł do... bagna

Policjanci potraktowali ten pościg niezwykle poważnie. Nie zrezygnowali nawet wtedy, gdy przestępcy wjechali w ciasne uliczki dzielnicy Studio City i nie zwalniając przecinali kolejne skrzyżowania.

Skąd ten upór u mundurowych? Wcześniej policja dostała wiadomość, że kłotnia w jednym z domów w Los Angeles skończyła się strzelaniną. Dwaj podejrzani o użycie broni mężczyźni wskoczyli do srebrnego BMW i odjechali. Radiowozy szybko ich namierzyły. Zdesperowani uciekinierzy jechali niewłaściwą stroną jezdni.

>>>190 km/h przez miasto! Zobacz pościg

Na szczęście nikt nie został ranny. Policja nie zdradza szczegółów tej sprawy. Wiadomo tylko, że dwaj aresztowani mężczyźni mają po około 20 lat. Ciekawskim pozostaje nagranie dramatycznego finału ucieczki.