Polacy ścigali się tam gdzie Kubica
Na węgierskim torze Hungaroring z piskiem opon wystartowały Wyścigowe Samochodowe Mistrzostwa Polski. Pierwszym liderem Picanto Lotos Cup po wygraniu obu wyścigów, został Michał Kijanka. Zaś w cee’d Lotos Cup dwukrotnie zwyciężał Kamil Raczkowski. Nie było lekko!
- I po wyścigach...
- I po wyścigach!
- Przez BMW Kubica zrezygnuje z pokera
- Te wyścigi są sexy! Nie wierzysz?
- Nowa Kia dla ciekawskich
- Ścigaj się w pucharze pro_ceed!
- Piękne kobiety i szybkie samochody
- Masz Kię 4x4? Jedź na zlot!
- To będzie ostra jazda w Poznaniu!
- Nowa Skoda, czyli przytul Yeti
- Lista najlepszych i najgorszych aut świata
- Kubica: Nie jestem szalonym patriotą
- Dziewczyna najszybsza na torze Poznań!
- Nowa Kia przyjedzie miesiąc później!
- Wiosenna rewia mody prosto z Genewy
- Dziewczyny i cztery kółka prosto z Seulu
- Dziewczyny, wyścigi i... beton
- Oto nowa Kia - ktoś nie wierzy?
-
Z piskiem opon
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W pierwszej rundzie Picanto Lotos Cup sportowe zmagania odbywały się w dwóch wyścigach, każdy po 10 okrążeń toru. Na polach startowych do pierwszego biegu zawodnicy ustawili się zgodnie z czasami uzyskanymi kwalifikacjach. Jako pierwszy ustawił swoje auto Michał Kijanka, obok miejsce zajął Maciej Kopański. Z drugiej linii startowali Piotr Materzyński i Marcin Ułasewicz. Na kolejnych miejscach znalazły się samochody Oli Furgał, Macieja Struka, Magdy Wilk i Rafała Malińskiego.
Michał Kijanka znakomicie wystartował i bezbłędnie pokonywał kolejne zakręty nie pozwalając rywalom na jakiekolwiek próby ataku. W pierwszym wyścigu wygrał z przewagą niemal dziesięciu sekund, w drugim podobnie, chociaż przewaga był nieco mniejsza. W obu wyścigach Michał Kijanka uzyskał też najlepszy czas pojedynczego okrążenia. Za jego plecami walkę o drugie miejsce toczyli Piotr Materzyński z Maciejem Kopańskim. Po lepszym starcie Piotr Materzyński wyprzedził rywala i przez cały dystans bronił się przed atakami rywala.
O kolejne miejsca zaciekle walczyli Marcin Ułasewicz z Maciejem Strukiem, na mecie obaj stracili do zwycięzcy ponad piętnaście sekund. Następną grupę do mety przyprowadziła Ola Furgał - szczecinianka linię mety minęła jako piąta. Została jednak ukarana 5 sekundami i w klasyfikacji wyścigu zajęła ósme miejsce. W drugim wyścigu już na pierwszym zakręcie wyprzedziła czworo rywali i popędziła za czołówką. Do końca wyścigu toczyła walkę o trzecie miejsce, jednak koledzy nie pozwolili się wyprzedzić.
Świetnie jechała Magdalena Wilk zajmując siódme i ósme miejsca w wyścigach. Klara Ruszkowska-Rosłan nie mała dobrego dnia i w obu wyścigach zdobyła jedynie 38 punktów za 16. i 13. pozycje w wyścigach.
Zawodnicy startujący w pro_cee’dach walczyli w 30-stopniowym upale. Jako pierwszy na polach startowych ustawił swój samochód Kamil Raczkowski, drugi czas kwalifikacji uzyskał Andrzej Gasenko, na trzecim polu stanął Łukasz Błaszkowski. W obu biegach ta trójka nadawała tempo i dla fanów wyścigów urządziła wspaniałe, sportowe widowisko. W zaciętej walce o pierwsze miejsce zwyciężył Kamil Raczkowski przed Łukaszem Błaszkowskim. Na trzecim miejscu finiszował Maciej Ostoja-Chyżyński.
Drugi wyścig rozpoczął się od dużego zamieszania, w którym najbardziej ucierpiał samochód Marcina Przybyszewskiego - uszkodzona została
przednia opona, natomiast Kamil Raczkowski po uderzeniu przez któregoś z konkurentów z trudem utrzymał się na torze tracąc jednak kilka miejsc. Na tym samym okrążeniu dachował Radosław
Kordecki i na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa. Cała stawka ponownie uformowała jedną grupę i po kilku minutach rywalizacja ruszyła od nowa.
Na prowadzeniu jechał Łukasz Błaszkowski i odpierał ataki Andrzeja Gasenko. Kilkadziesiąt metrów za nimi Maciej Ostoja-Chyżyński bronił się przed Kamilem Raczkowskim, który tuż po
restarcie zdołał awansować na czwarte miejsce. Zwycięzca pierwszego wyścigu dość szybko uporał się z rywalem i rozpoczął pogoń za prowadzącą dwójką.
Od połowy dystansu o prowadzenie w wyścigu walczyła znowu trójka najszybszych zawodników po kwalifikacjach. Dopiero ostatnie okrążenie przyniosło rozstrzygnięcie. Jako pierwszy linię mety minął Kamil Raczkowski, za nim finiszowali Łukasz Błaszkowski i Andrzej Gasenko. Kierownictwo wyścigu dość długo sprawdzało zapis walki na kolejnych zakrętach, wątpliwości budził manewr ataku Andrzeja Gasenko i ścięcie szykany przez broniącego się Łukasza Błaszkowskiego. Po dokładnej analizie zdarzeń Łukasz Błaszkowski został przez sędziów przesunięty na trzecie miejsce, a Andrzeja Gasenko sklasyfikowano na drugiej pozycji.
Jedyna pani w stawce cee’da w kwalifikacjach uzyskała 14. czas. W pierwszym wyścigu awansowała na jedenastą pozycję, w drugim po sygnale startu nie mogłą zwolnić hamulca ręcznego i do walki ruszyła z ogromną stratą. Monika skorzystała z faktu, że na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa co ułatwiło jej dogonienie rywali. Po wznowieniu wyścigu walczyła o jak najlepsze miejsce i udało jej się zająć 12. lokatę.
Po pierwszej rundzie cee’d Lotos Cup liderem jest Kamil Raczkowski przed Łukaszem Błaszkowskim i Andrzejem Gasenko. Kolejna odsłona wyścigowych zmagań Kia Lotos Cup odbędzie się w ostatni weekend maja na torze w Poznaniu.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!