Rząd dopłaca, kierowcy rzucili się na auta
Włosi rzucili się na nowe samochody. Powód? Kilka tysięcy euro ulgi przy zakupie małych, ekologicznych czterech kółek. Fiat, potentat w kategorii maluchów, cieszy się z rosnącej liczby zamówień. Jednak nie ma róży bez kolców.
- Fiat z Polski najbardziej niezawodny
- Cud! Samochody tańsze o 15 tys. zł
- Najwięcej zwolnień będzie w motoryzacji
- Fiat wprowadza w Polsce dopłaty do aut
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ruch w interesie wywołał antykryzysowy pakiet rządu Silvio Berlusconiego, który niesie pomoc dla sektora motoryzacyjnego. Szacuje się, że w lutym w porównaniu z poprzednimi miesiącami złożonych zostanie o 8-10 tysięcy zamówień więcej. Tyle z uroków róży, a kolce to strajki…
Z sytuacją nie mogą pogodzić się pracownicy fabryki w Pomigliano d'Arco koło Neapolu gdzie są produkowane auta marki Alfa Romeo. W zakładzie tym nie ma żadnych oznak ożywienia ponieważ ulgi proponowane przez państwo nie dotyczą produkowanych tam samochodów.
Gdy trwał protest pod Neapolem, zarząd Fiata ogłosił, że fabryka w Melfi na południu Włoch, przyjmie dodatkowo do pracy 300 robotników z Pomigliano D'Arco (na 2 miesiące). Zwiększona załoga ma sprostać rosnącym zamówieniom małe grande punto, które jest produkowane w Melfi.
Komentując te doniesienia związkowcy z centrali Fim-Cisl stwierdzili, że są one bardzo obiecujące. "Ulgi funkcjonują, a rynek powoli się ożywia" - oświadczył jeden z szefów związku Antonio Zenga.
Wcześniej dyrekcja Fiata w związku ze wzrostem zamówień postanowiła zawiesić plany wysłania w marcu 8 tysięcy pracowników na przymusowe urlopy.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!