Spektakularny SLR McLaren Strirling Moss to hołd wybitnemu kierowcy i jego wspaniałej maszynie. Tu wypada zerknąć do kronik sportów motorowych - otóż jednym z najsłynniejszych samochodów w historii jest mercedes 300 SLR z 1955 roku, którym Stirling Moss z pilotem Denisem Jenkinsonem wygrali Mile Miglia. Trasę przejechali w rekordowe 10 godzin 7 minut i 48 sekund. Średnia prędkość - 157,65 km/h.

Dziś Mercedes oddaje cześć tamtym czasom i wyczynom brytyjskiego mistrza kierownicy. Współczesna "Srebrna Strzała" pod muskułami z włókien węglowych skrywa V8 poganiane kompresorem.

Efekt? Urywa głowę i to dosłownie - 650 KM jest w stanie rozpędzić SLR'a do pierwszej "setki" w zaledwie 3,5 s. Prędkość maksymalna - 350 km/h.

Tylko kto odważy się aż tyle gnać, kiedy przed wiatrem (i owadami) chroni kilkucentymetrowa szybka i kask? Motocyklistom nie trzeba tłumaczyć co przeciążenia robią wtedy z głową…

Kiedy już supermercedes stanie na parkingu wtedy z bagażnika trzeba wyjąć specjalne osłony zamykające dostęp do kokpitu.

Powstanie tylko 75 sztuk tego cacka. Jednak by cieszyć się z dzikiej jazdy nie wystarczy wypchane po brzegi konto - trzeba jeszcze mieć w garażu przynajmniej jedną sztukę "normalnego" SLR’a. Cóż ten warunek spełni niewielu...

Auto zadebiutuje podczas salonu samochodowego w Detroit w styczniu 2009 roku.

p