Do rzeczy! Największą frajdę da kierowcy superkabriolet, czyli otwarte S5 - napęd na cztery koła quattro, 333 KM i 440 Nm pod nogą, które wyprodukuje sześciocylindrowe turbodoładowane 3.0 TFSI.

Do pierwszej setki auto wyrwie w 5,6 sekundy, a potem niech się dzieje wola nieba... Zabawę przy 250 km/h ucina elektronika. Moc i moment przeniesie sześć biegów ręcznych. Na życzenie wstawią sportową dwusprzęgłową, siedmiostopniową skrzynię S-Tronic.

Silniki do spokojnego A5 kabrio to turbobenzynowe 1.8 TFSI/160 KM, 2.0 TFSI w dwóch wersjach 180 KM i 211 KM. Mocniejsze uderzenie da 265 KM z 3.2 V6. Motory TDI są dwa - 2.7 TDI/190 KM i 3.0 TDI/240 KM.

Z zakrytą kabiną A5 kabrio przypomina coupe. Klasyczny płócienny dach chowa się w bagażniku w 15 sekund, nawet kiedy samochód jedzie (do 50 km/h). Dzięki temu, że pokrycie jest materiałowe (czyt. zajmuje mniej miejsca niż twardy odpowiednik) to bagażnik mieści od 320 l do 750 litrów po położeniu tylnych siedzeń. Kabina zabiera cztery osoby na osobnych fotelach. Nie zabraknie luksusowej skóry i multimedialnych zabawek.

W sprzedaży Audi A5 i S5 kabrio pojawią się wiosną przyszłego roku, zaraz po światowej premierze na salonie samochodowym w Genewie. Cóż, nic tylko odkładać złotówki i zamówić słońce…