Audi S5 - topless z wykopem
Wreszcie! Audi ujawniło swoją tajemnicę - i to w dwóch wcieleniach. Panie, Panowie oto A5 i S5 kabrio. Wystarczy wcisnąć guzik i po kilku sekundach widać niebo, a kiedy kopniesz gaz to zapomnisz o bożym świecie. Ktoś nie wierzy?
- Spójrz w oczy nowego Seata
- Pierwsza stłuczka nowej Alfy
- Zimówki testowane... w chmurach
- Nie seks w wielkim mieście!
- Przyszłość na czterech kółkach
- Papież pojedzie autem na baterie
- Nowy VW golf tańszy niż stary!
- Sportback już w Polsce!
- Poznaj najlepsze samochody
- Nowa toyota avensis jedzie do Polski
- Zobacz, w którym aucie złamiesz kark
- Audi ma pomysł jak uszkodzić Mercedesa!
- Zobacz listę najlepszych aut używanych
-
Topless z wykopem
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -19°C max. 1°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Do rzeczy! Największą frajdę da kierowcy superkabriolet, czyli otwarte S5 - napęd na cztery koła quattro, 333 KM i 440 Nm pod nogą, które wyprodukuje sześciocylindrowe turbodoładowane 3.0
TFSI.
Do pierwszej setki auto wyrwie w 5,6 sekundy, a potem niech się dzieje wola nieba... Zabawę przy 250 km/h ucina elektronika. Moc i moment przeniesie sześć
biegów ręcznych. Na życzenie wstawią sportową dwusprzęgłową, siedmiostopniową skrzynię S-Tronic.
Silniki do spokojnego A5 kabrio to turbobenzynowe 1.8 TFSI/160 KM, 2.0 TFSI w dwóch wersjach 180 KM i 211 KM. Mocniejsze uderzenie da 265 KM z 3.2 V6. Motory TDI są dwa - 2.7 TDI/190 KM i 3.0 TDI/240 KM.
Z zakrytą kabiną A5 kabrio przypomina coupe. Klasyczny płócienny dach chowa się w bagażniku w 15 sekund, nawet kiedy samochód jedzie (do 50 km/h). Dzięki temu, że pokrycie jest materiałowe (czyt. zajmuje mniej miejsca niż twardy odpowiednik) to bagażnik mieści od 320 l do 750 litrów po położeniu tylnych siedzeń. Kabina zabiera cztery osoby na osobnych fotelach. Nie zabraknie luksusowej skóry i multimedialnych zabawek.
W sprzedaży Audi A5 i S5 kabrio pojawią się wiosną przyszłego roku, zaraz po światowej premierze na salonie samochodowym w Genewie. Cóż, nic tylko odkładać złotówki i zamówić słońce…


























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!