Ciężarówka wiozła auta z fabryki w Tychach, gdzie ford ka jest produkowany razem z fiatem 500. Z 10 maluchów doszczętnie spłonęło 8, jeden samochód został nadpalony. Ocalał tylko niebieski model, który podróżował nad kabiną ciężarówki.

Gdyby nie gigantyczny korek zapewne udałby się uratować więcej... "Najprawdopodobniej przyczyną pożaru były hamulce przyczepy wiozącej małe fordy" - powiedział dziennikowi.pl Jerzy Jarosz z komendy straży pożarnej w Krapkowicach.