Najnowszy pomysł na podkręcenie słupków sprzedaży i popularności to outlander invite special edition. Od zwykłego outlandera ten model jest lepszy o dodatkowe przednie i tylne osłony, progi boczne, światła przeciwmgłowe, aluminiowe felgi i przyciemniane tylne szyby. Samochód napędza 140-konny turbodiesel i sprytny napęd 4x4.

>>>Ręce do góry! Nowy colt i nie tylko…

Ile za takie cacko? Niecałe 90 tys. zł. Dla porównania niewiele mniej trzeba wydać np. na toyotę avensis ze słabszym motorem i bez napędu na cztery koła. Bagażnik - outlander mieści niemal 1700 litrów, avensis 200 litrów mniej… W podobnej cenie można też znaleźć mondeo, które ma większy kufer niż Mitsubishi… Decyzja? Wolnoć Tomku w swoim domku…

Mitsubishi outlander to hit sprzedaży. Od momentu wejścia na rynek w kwietniu 2007 roku do końca września 2008 roku japońska marka sprzedała 2400 sztuk. Samochód zajmuje 2. miejsce w rankingu popularności SUV-ów tej wielkości z turbodieslem (dane z raportu instytutu Samar wrzesień 2008). Ciekawostka - 70 procent tego rodzaju aut to modele z silnikami wysokoprężnymi.

>>>Zabójca subaru już w Polsce!

Nic dziwnego, że przed kupującymi otlandera Mitsubishi stawia dwa turbodiesle do wyboru - 2.0/140 KM lub 156-konny silnik 2.2 z wtryskiem bezpośrednim Common Rail. Jedyny motor benzynowy to 2.4/170 KM.