Wygląda jakby nie z tej ziemi. Pręży się i łasi niczym sportowe coupe - zarówno w wersji trzy- i pięciodrzwiowej. Styliści pełnymi garściami czerpali z prototypowego verve - chwała im za to. Łatwo dostrzec cytaty z większych fordów (mondeo, s-maxa).

Efekt? Naprawdę upiekli fajne ciacho. Fiesta to najbardziej ekspresyjny ford w historii. Cztery kółka z gatunku - "Kochanie! Chce je mieć!" Układ linii jest tak pomyślany, by samochód sprawiał wrażenie większego niż jest w rzeczywistości. Szczerze mówiąc, łatwo połknąć haczyk…

Ludzie z Forda cieszą się, że stosując konwencjonalne materiały, powstało auto lżejsze aż o 40 kg i sztywniejsze o 10 proc. od poprzedniej generacji. Pomimo, że nowa fiesta dostała plus 10 kg na układy bezpieczeństwa i dodatkowe wyciszenie. To widać, słychać i czuć.

"Nowa fiesta jest czystym przykładem tego, że stworzenie bezpiecznego auta nie oznacza budowy wielkiego lub ciężkiego samochodu. Nie ma potrzeby, by iść na kompromis między bezpieczeństwem i dobrym wyglądem czy też radością z jazdy." - mówi Bernard Liesenfelder, człowiek odpowiedzialny za konstrukcję nadwozia nowej fiesty.

Lekka, mocna konstrukcja, systemy elektroniczne (ABS, ESP) plus komplet siedmiu poduszek powietrznych, w tym jedna chroniąca kolana kierowcy - to bezpieczeństwo w stylu Forda. Pomyślano też o pieszych - kształty maski, przedniego zderzaka, a nawet forma szyby mają być przyjazne dla roztargnionego przechodnia. Pięć gwiazdek w Euro NCAP? Dlaczego nie…

>>>Polski ford - już się robi!

Wnętrze? Do środka wskakujesz przez szeroko otwarte drzwi. Zero nudy. Dramatyczne kreski, miłe materiały, ciekawe kolory. Prędkościomierz i obrotomierz zamknięte w dwóch tubach przypominają lornetkę. Przyciski i układ konsoli środkowej niczym z płaskiej klawiatury telefonu komórkowego. Na życzenie dostaniemy magiczny przycisk "Ford Power", który zastąpi tradycyjną stacyjkę. Kluczyk zawsze może mieszkać w torebce - by wejść do auta, wystarczy chwycić za klamkę.

Możliwości? Na przednich siedzeniach jest naprawdę przestronnie - żaden z obecnych konkurentów nie daje aż tyle centymetrów na nogi, przynajmniej tak wynika z pomiarów Forda. Miejsce z tyłu? Grzech narzekać. Bagażnik - od prawie 300 do niemal 980 litrów po złożeniu dzielonego oparcia kanapy.

Zawieszenie? Mechanizm precyzyjny. Zobaczycie, niejeden test udowodni, że kiedy droga zaczyna skręcać, auto nie ma sobie równych. Nieważne, czy łuk jest delikatny, czy ciasny - fiesta nie grymasi, nie ucieka ani przodem, czy tyłem. Jedzie pewnie, zawsze tam, gdzie chcesz. Opona nawet nie piśnie. Czujesz, że auto Cię lubi. Podobno Marysię pokochało…

Skąd moc? Ford pomyślał o każdym - będzie w czym wybierać. Benzynówki to 1.25 o dwóch rodzajach mocy 60 i 82 KM, 1.4/96 KM. Absolutna nowość to topowy motor 1.6/120 KM (Ti-VCT - znaczy, że w tym silniku zastosowano zmienne fazy rozrządu - efekt większa moc, mniejsze spalanie i czystsze spaliny).

Jazda! Najpierw silnik 120-konny. Wrażenia? Miłe - motor płynnie wkręca się na obroty, szybko reaguje na gaz. 152 Nm (od ok. 4 tys. obr./min) ciągnie autko z gracją, bez protestów. Taka fiesta pędzi do 100 km/h w niecałe 10 s. Od jedynki do piątki jest bardzo dobrze.

Turbodiesle? Dwa na starcie - 1.4 TDCi/68 KM lub 1.6 TDCi/ 90 KM (z filtrem cząsteczek stałych, także jako wersja Sport). Pierwszy ma słynąć z tego, że przy rocznym średnim przebiegu 15 tys. km zaoszczędzi 45 litrów paliwa - czyli jeden zbiornik zalany pod korek będzie za darmo. Wierzymy na słowo…

Za to sprowadziliśmy model mocniejszy. Jaki jest? Kulturalny, elastyczny - 204 Nm działa już od 1750 obr./min - dlatego fajnie spisuje się w akcji. Pięć biegów perfekcyjnie gra z możliwościami silnika - nie trzeba wachlować lewarkiem, wciskasz gaz na trójce, a krajobraz ucieka coraz szybciej…

Jednak najciekawsze jest spalanie. Ze zbiornika ubywa średnio 4,2 l oleju napędowego na 100 km. Konkurencja wymięka, np. opel corsa 1.3 CDTI/90 KM spala o 0,7 l więcej, a vw polo 1.9 TDI/100 KM zostaje z tyłu o 0,8 l.

Fiesta jest też bardziej "zielona" - do atmosfery emituje 110 g/km dwutlenku węgla, podczas gdy rywale odpowiednio: 129 i 130 g/km. Oba turbodiesle nowego forda razem wzięte wyrzucają w powietrze o 11 tys. ton dwutlenku węgla mniej niż stosowane w poprzedniej generacji.

Mało tego, jeszcze do końca 2008 roku pojawi się ekologiczna fiesta 1.6/90 KM ECOnetic - emisja dwutlenku węgla poniżej 100 gramów na kilometr podróżowania. Wtedy jak nic corsa i polo zzielenieją z zazdrości…

>>>Dziesięć sztuczek Forda…

Każdy z sześciu silników oddaje moc przez pięć biegów skrzyni manualnej. Tylko w przypadku benzynowego motoru 1.4 Ford daje możliwość wymiany na 4-stopniowy automat. Później dołączy najgorętsza 150-konna wersja RS - super!

W Polsce samochód pojawi się od listopada. Jak nieoficjalnie dowiedział się dziennik.pl polskie ceny mają być na poziomie starej fiesty. Podstawowy model dostanie w serii ABS, 5 poduszek (w tym kolanową dla kierowcy), elektrycznie sterowane szyby i centralny zamek. Do wyboru dostaniemy pięć wersji wyposażenia plus dodatki (ESP) i 15 kolorów lakieru. Słowem hulaj dusza. Na niemieckim rynku najtańsza fiesta kosztuje 11 250 euro (ok. 37 800 zł).

Na finał kilka ciekawostek. Czy wiecie, że zanim powstała nowa fiesta, spece z Forda zniszczyli 170 prototypów. Tylko drzwi otwierali i zamykali 300 tys. razy - trzask, trzask…

Samochody testowano przez 3,5 mln km w ekstremalnych warunkach. Auta przejechały też 1,3 mln km po drogach całego świata. Wszystko po to, by fiesta wytrzymała niemal ćwierć miliona km lub 10 lat - na tyle Ford obliczył jej żywotność.

Teraz coś dla roztargnionych. W 2007 roku na stacjach paliwowych aż 2 tys. razy zatankowano niewłaściwe paliwo. Nowa fiesta ma wbudowany system easy fuel, dzięki któremu turbodiesla nie napoimy benzyną.

Szkielet składa się w ponad 55 procentach ze stali wysokiej wytrzymałości - najdroższej dostępnej na rynku. Konstrukcja górnej przedniej części kabiny to stal borowa. Cała karoseria fiesty jest spawana laserowo. Stąd lepsza wytrzymałość auta na skręcanie. Ktoś nie wierzy? Na dowód mamy film.

Fiesta powstaje w niemieckiej fabryce w Kolonii. Zakład już nazwano fabryką miłości. Niezwykle udekorowany budynek mogą zobaczyć pasażerowie samolotów, które lądują w tym mieście. Od 2009 roku samochody zacznie także wytwarzać hiszpański zakład Forda w Walencji.

>>>SUV z większym wykopem!

Kariera fiesty rozpoczęła się w 1976 roku. Przez 22 lata Ford sprzedał aż 12 milionów sztuk tego auta. Teraz przed najnowszą, siódmą generacją malucha stoi poważne zadanie - ma stać się światowym samochodem Forda, tak jak legendarny stulatek model T, który był pierwszym globalnym autem amerykańskiego koncernu.

Oznacza to, że fiesta będzie sprzedawana nie tylko w Europie, ale też w Azji, Afryce, Australii i Ameryce Północnej. Po prostu zawojuje kulę ziemską. Szanse? Konkurencja podduszona na wstępie...