Dziennik.plMotoryzacja

Wtorek, 14 lutego 2012

Imieniny: Walentego, Cyryla, Metodego

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. -3°C

Zderzenie! Mały nie ma szans

2008-07-25 | Ostatnia aktualizacja: 18:40 | Komentarze: 0 | skomentuj
Dla pasażerów fiata zderzenie okazało się zgubne

Dla pasażerów fiata zderzenie okazało się zgubne / Inne

W kolizji z ogromnym autem mały samochód nie ma szans. Nawet gdy ten drugi jest bardzo bezpieczny. Zobaczcie, co wynikło z testu zderzeniowego jaki przeprowadzili fachowcy z niemieckiego automobilklubu ADAC.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-02-14

temp. min -19°C max. 1°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

To nie pierwszy tak skrajny test i pewnie nie ostatni. Tym razem do konfrontacji ustawiono audi Q7 i fiata 500 (ciekawe dlaczego nie wybrali np. mini od BMW). Ring - plac doświadczalny ADAC.

Poznajcie przeciwników. Po lewej mamy wagę ciężką, czyli audi Q7 - ponad 2-tonowy SUV, który w testach Euro NCAP dostał 4 gwiazdki za ochronę pasażerów.

W prawym narożniku fiat 500. Waga piórkowa, bo niecała tona. Po teście zderzeniowym spece z Euro NCAP ocenili go maksymalnie - 5 gwiazdek. Fiacik jest jednym z najbezpieczniejszych maluchów na świecie.

Fachowcy z ADAC postanowili sprawdzić co wyniknie z kolizji tych aut na drodze. Wszystko odbywa się w warunkach laboratoryjnych. W obu autach siedzą czterej pasażerowie - z przodu dorośli, z tyłu dzieci w fotelikach. Auta zderzają się ze sobą przy prędkości 56 km/h.

p

Od pewnego czasu ADAC lobbuje za tzw. ochroną partnerską. Mówiąc wprost - specjaliści starają się nakłonić producentów by wzmocnienia (np. zderzaki, dokładnie to co jest pod plastikową atrapa) były na tym samym poziomie zarówno w wielkich i ciężkich autach jak i tych małych, lekkich.

Niektórych nie trzeba przekonywać, sami pracują nad ochroną krasnala przed wielkoludem. Mercedes przeprowadza wewnętrzne testy zderzeniowe potężnej klasy S i kompaktowej klasy A. Inżynierowie starają się opracować strefy zgniotu "eski" tak by działały w miękki sposób.

Najprościej wyobrazić to sobie tak - my biegniemy a w naszym kierunku (z naprzeciwka) biegnie także dziecko i łapiemy je na ręce. Przejmujemy część energii w taki sposób by nic mu się nie stało. Do identycznego efektu dążą ludzie z Mercedesa i specjaliści ADAC.

TS
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Motoryzacyjne

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl