To były sceny jak z amerykańskiego filmu akcji. Przez 20 minut drogówka z Lęborka ścigała pirata drogowego, który w terenie zabudowanym rozpędzał się nawet do 190 km/h! Szalonego motocyklisty nie powstrzymały nawet dwie blokady drogowe. Dopiero na trzeciej oprzytomniał i oddał się w ręce policji.

Kierowcą okazał się 34-letni mieszkaniec Rumi, który nie miał przy sobie ani dokumentów motocykla, ani prawa jazdy kategorii A (motor). Po przesłuchaniu na miejscu policjanci postawili mu 11 zarzutów za wykroczenia drogowe. Na liście są m.in. przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym do 186 km/h, kilkukrotne wymuszenia pierwszeństwa oraz wyprzedzanie na przejściach dla pieszych i skrzyżowaniach.

Za swoje wyczyny dostał 64 punkty karne. Mało tego, jego sprawą zajmie się też sąd. Materiał nagrany przez zainstalowaną w radiowozie kamerę zostanie wykorzystany jako dowód w sprawie.