Kugę można kupić tylko z turbodieslem. Tak, jednym, ale za to jakim. 136-konny, 2-litrowy motor wie, czego chce, i to już od 2 tysięcy obrotów. Po gwałtownym wciśnięciu gazu, podobnie jak w silnikach lotniczych, włącza się funkcja overboost i wtedy moment obrotowy chwilowo pikuje z 320 do 340 Nm.

Jak to rozpoznać? Nie da się tego przegapić, niczym po kopniaku w tył ford wyraźnie szybciej zwija asfalt. Rewelacja przy wyprzedzaniu. Po odliczeniu do 10 jedziemy już 100 km/h. Średnie spalanie - do 6,4 litra na 100 km. Od pierwszego do szóstego biegu w kabinie jest przyjemnie cicho.

Z czasem pojawi się turbobenzynowy silnik z arsenału Volvo, czyli 200-konna rzędowa piątka 2.5 l. To dopiero będzie jeździć.

Pod podłogą sterowany elektronicznie napęd 4x4, czyli system rozdziału momentu ze sprzęgłem Haldex. Jak działa? Przy normalnej jeździe układ przekazuje 100 proc. momentu obrotowego na przód. Kłopoty? W mgnieniu oka następuje podział między koła przednie i tylne w stosunku 50/50 - od razu robi się pewniej.

Wreszcie o pieniądzach i wyposażeniu. Jest atrakcyjnie i na bogato. Najtańszy model oddaje moc na przednią oś - kuga w wersji trend kosztuje od 92 900 zł. Niemal wszystko działa automatycznie - ten guzik opuszcza i podnosi szyby, inny ustawia lusterka. Temperatura klimatyzacji także jest regulowana elektronicznie. Na pokładzie upchnięto sześć poduszek powietrznych.

Droższa o 5600 zł kuga titanium (od 98 500 zł) wygląda bardziej reprezentacyjnie. Auto jest bogatsze o aluminiowe felgi, tempomat, sportowo profilowane fotele ze skórzanym obiciem i wysokiej jakości audio od Sony. Kiedy tylko spadnie kropla deszczu, wycieraczki automatycznie zetrą ją z szyby. Słowem odrobina lenistwa w standardzie.

Najlepszy wariant kugi bo z napędem na obie osie kosztuje o 9 tys. zł więcej - zarówno jako trend (od 101 900 zł) i titanium (od 107 500 zł). Cóż, jak szaleć, to najlepiej na cztery koła - auto pojedzie stabilnie na prostej, a kiedy droga zacznie skręcać, będzie pewniej i bezpieczniej.

Na koniec o bezpieczeństwie przez duże "B". Ford kuga zdobył 5 gwiazdek, czyli maksymalną możliwą ocenę za ochronę dorosłych pasażerów. Po teście zderzenia bocznego eksperci z Euro NCAP przyznali mu 100 proc. możliwych punktów - 16. Również bezpieczeństwo przewożonych dzieci jest na jednym z najwyższych poziomów w klasie - samochód zdobył 38 punktów - 4 gwiazdki. Ochrona pieszych - 3 gwiazdki.

Jego wynik stawia go przed wszystkimi małymi SUV-ami, jakie kiedykolwiek przetestowano w historii niezależnych testów Euro NCAP.