Fajna jazda fordem kuga

Kuga ma ostro wyciętą karoserię z wielkim, trapezowym wlotem z przodu. Na świat "patrzy" przez modne reflektory, w których mu do twarzy / Inne
Udało się! Trochę to trwało, ale najnowszy SUV z Kolonii w końcu jest na wolności. Zwinny, poręczny, zawsze gotowy do akcji, bo z napędem wszystkich kół naraz. Frajda gwarantowana! Sprawdziliśmy…
- Poznaj najlepsze auta używane
- Ford dba o kobiece… piersi
- Koniec tajemnic! Taki jest nowy ford z Polski
- Największy przebieg na świecie!
- Tajemniczy ford na zdjęciach…
- Kuga, koleos, X6, przecięta opona i dwie kule
- Polski Ford numer 300 tysięcy…
- Lista najlepszych i najgorszych aut świata
- Tak się jeździ, proszę Pana…
- Koniec tajemnic. Oto nowy focus RS!
- Narozrabia jak się patrzy...
- Nie będziesz kichać, prychać i płakać
- Ciężarowy Volkswagen
- Opel kredką malowany…
- (R)evolucja na torze…
- Ford capri - legenda powraca!
- Dziesięć sztuczek Forda…
- Nie patrz w dół!
- Seksowna modelka kręci z fordem...
- W tym roku nowy Ford ze Śląska!
-
Zwinny, poręczny ford kuga
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kuga to wcielony Ford, dlatego większość stojących obok aut będzie wyglądać jak kapeć przy nowoczesnym bucie sportowym. Ma ostro wyciętą karoserię z wielkim, trapezowym wlotem z przodu. Na świat "patrzy" przez modne reflektory, w których mu do twarzy. Poza tym to solidna, zwarta ale lekko narysowana sylwetka, mocno osadzona na dużych kołach. Trafione proporcje, świetnie wymuskane szczegóły.
Kabina - genialnie wyciszona, przejrzyście i przytulnie zaprojektowana. Kierowca siedzi wysoko dlatego cały świat widzi jak na dłoni. Bogate wyposażenie w dwóch wersjach (trend, tytanium). Tylko przycisk "Ford Power" do odpalania silnika mógłby być w innym miejscu niż tuż pod włącznikiem świateł awaryjnych - może obok kierownicy. Sześć poduszek powietrznych w standardzie. Szklany dach i kamera pomocna w cofaniu kosztują ekstra. Krótko mówiąc - komfort przez wielkie "K".
Możliwości? Przyzwoite - kufer zmieści od 360 do 1355 litrów. Po złożeniu drugiego rzędu siedzeń powstaje płaska jak stół ładownia. Dostęp do bagaży zamyka klapa z oddzielnie otwieraną szybą. Schowki? Proszę bardzo - duże, małe, głębokie lub płytkie, są wszędzie.
Na drodze? Kuga wie, czego chce, i to już od 2 tys. obr. - właśnie tak prędko 136-konny turbodiesel 2.0 pokazuje pazury. Po gwałtownym wciśnięciu gazu, podobnie jak w silnikach lotniczych, włącza się funkcja overboost i wtedy moment obrotowy chwilowo pikuje z 320 do 340 Nm. Jak to rozpoznać? Bez obaw, to spory kopniak, po którym ford wyraźnie szybciej połyka asfalt. Supersprawa przy wyprzedzaniu. Po odliczeniu do 10 jedziemy już 100 km/h. Średnie spalanie - do 6,4 litra na 100 km.
Pod podłogą kuga ma fantastyczne zawieszenie i układ kierowniczy regulowany w trzech trybach - Standard, Comfort i Sport. Już w standardowym ustawieniu samochód jedzie precyzyjnie, a przez zakręty mknie ze zwinnością focusa. Sport wyostrza zmysły, by po wejściu w tryb Comfort zacząć leniwie "pływać". Hmm, Sport to zdrowie - przynajmniej tak mówią.
Poza tym na pierwszy rzut oka widać, że nowy ford w terenie coś potrafi. I rzeczywiście - sterowany elektronicznie napęd 4x4 to system rozdziału momentu ze sprzęgłem Haldex. To urządzenie inteligentne, dlatego kierowca nie ma tu nic do gadania. Jak działa? Przy normalnej jeździe układ przekazuje 100 proc. momentu obrotowego na przód. Kłopoty? W mgnieniu oka następuje podział między koła przednie i tylne w stosunku 50/50 - od razu robi się pewniej.
Słowem - samochód dobry na suche, mokre, grząskie, luźne, śliskie, zlodowaciałe, zaśnieżone i co tam tylko jeszcze. Fantazję kierowcy utrzyma w cuglach elektronika - specjalny system ARM (Anti Rollover Mitigation) dopilnuje, by samochód nie wywrócił się. Jednak o harcach na karkołomnych wertepach lepiej nie myśleć. Producent zaoferuje też tańszą wersję przednionapędową.
Kugę już produkuje zakład w Saarlouis w południowo-zachodniej części Niemiec. Z czasem pojawi się turbobenzynowy silnik z arsenału Volvo, czyli 200-konna rzędowa piątka 2.5 l. To dopiero będzie jeździć. Konkurencja? Toyota rav4, mitsubishi outlander, VW tiguan, opel antara i spółka... Sprzedaż jeszcze w tej połowie roku - za ile? Podczas marcowego show w Genewie Adam Kołodziejczyk prezes zarządu Ford Polska zdradził dziennikowi.pl, że najtańszy samochód ma kosztować ok. 90 tys. zł. Szanse? Cóż, podbój tłumów może być łatwiejszy, niż się wydaje…











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!