Antara z napędem na cztery kółka…
Przez łąki, przez pola pędzi antara. Bystre oko, modna karoseria a pod spodem 230-konne V6 i sprytny napęd wszystkich kół. Tak! SUV Opla lubi się popisać. Miało być z wykopem i jest…
- Takie samochody kupują Polacy
- Opel kredką malowany…
- Samochód, który czyta znaki drogowe
- 200 tysięcy nowych opli wyjedzie z polskiej fabryki
- Ale jazda! Oto nasza przyszłość...
- Zobacz, jak Fritz pędził rakietowym oplem
- Oto nowy Opel z Polski
- Gorące! Tak wygląda nowy opel insignia
- Oto tajemniczy Opel z Polski!
- Corsa lepsza niż świeże bułeczki…
- Nie pękaj z zazdrości...
- Dziewczyny! Kochajcie mnie!
- Nowy opel dla ciekawskich
- Unikalne zdjęcia najnowszego opla…
-
Antara - opel do wszystkiego
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wygląd? Naprawdę w porządku - kanty, gdzie trzeba, zaokrąglenia we właściwych miejscach. Kawał auta mocno osadzony na dużych kołach. Karoseria antary długo jeszcze pozostanie świeża. Kabina - nowoczesna, dobrze zaprojektowana, praktyczna. Bogate wyposażenie, porządna jakość. Kierowca siedzi wysoko - widzi wszystko. Pasażerowie i walizki mają miejsca pod dostatkiem (kufer mieści od 370 do 1420 litrów bagaży). Słowem - plus na wstępie!
Możliwości? Duże. Pod maską siedzi poważne urządzenie - benzynowiec 3,2 V6 który przez pięć automatycznych biegów nakręca bezobsługowy (kierowca nie ma nic do gadania) napęd 4x4. 230 KM sprawnie radzi sobie z prawie 2-tonowym autem.
Na drodze? Antara wie czego chce - trzeba tylko po męsku kopnąć gaz w podłogę a prawie 300 Nm momentu obrotowego zabiera się do roboty z przyjemnym pomrukiem. Do 100 km/h jedzie w ciągu 9,3 s, prędkość maksymalna przekracza 200 km/h. Elastyczność? Ciągnie przed siebie bez oporów, jeszcze sprawniej robi się w trybie ręcznej zmiany biegów. Spalanie? Odpowiednie do osiągów…
Wertepy? OK, ale lekkostrawne. Broń Boże karkołomne doły. Napęd na cztery koła wykorzystuje elektronicznie sterowany, elektrohydrauliczny mechanizm różnicowy - dlatego nadje się na zieloną trawkę i nieśmiałe szczyty. Jak działa? Przy normalnej jeździe system przekazuje 100 proc. momentu obrotowego na przód. Kłopoty? W ciągu 100 milisekund następuje podział między koła przednie i tylne w stosunku 50/50 - od razu robi się pewniej.
Poza tym kierowcę któremu zebrało się na taplanie w błocie wspomaga mnóstwo magicznych skrótów. Jeden pilnuje prędkości na stromych zjazdach (układ DCS) a inny zabezpieczenia przed dachowaniem (system ARP). 20-centymetrowy prześwit jest taki, jak u większości konkurentów - spokojnie można wjechać na łąkę, nazrywać kwiatów i wrócić na czarny asfalt. Zresztą zobaczcie wideo…












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!