Opel odsłonił ciekawy prototyp merivy. Samochód zapowiada nowe wcielenie małego vana tej marki. Największym hitem w konstrukcji samochodu jest system FlexDoors, który w 100 procentach znajdziemy w ostatecznej wersji następcy.

Jak działa nowy patent? Otóż przednie drzwi są zamocowane normalnie, tylne zaś otwierają się przeciwnie do kierunku jazdy pod kątem 90 stopni. Podobnie rozwiązanie ma RR phantom.

FlexDoors pozwala na wygodniejsze zajmowanie miejsca na tylnej kanapie. Mało tego, lepszy dostęp to łatwiejsze mocowanie fotelika dziecięcego i wygodniejsze zapinanie pociechy w pasy.

Także upilnowanie wysiadających dzieci stanie się łatwiejsze - rodzice będą mieli je na oku z każdego siedzenia (konwencjonalne tylne drzwi zasłaniają widok). Wszystkie skrzydła otwierają się niezależnie i są automatycznie blokowane w czasie jazdy.

Mitsubishi prototype-S ujawnia jaki będzie pięciodrzwiowy lancer czyli sportback. To na razie koncept, ale decyzja o jego produkcji już zapadła i samochód pojawi się w sprzedaży w Europie jeszcze tej jesieni. Prototyp ma pod maską 2-litrowy silnik benzynowy o mocy 240 KM i dwusprzęgłowa skrzynia biegów.

Saab 9-X BioHybrid jest wizją auta kompaktowego, którego skandynawskiej marce po prostu brakuje. W Genewie można podziwiać pierwszy krok ku naprawie tego niedopatrzenia. Pięknym prototypem Saab na razie sprawdza teren w klasie premium. Jeśli Szwedzi się zdecydują na produkcję wtedy staną przeciwko BMW serii 1 i volvo C30.

Prototypowy Saab 9-X BioHybrid ma tradycyjny dla szwedzkiej marki napęd turbodoładowany. Niewielki silnik 1,4 może spalać zarówno zwykłą benzynę, jak i ekologiczny bioetanol, czyli E85. Moc dzięki sprężarce i na alkoholowym paliwie to aż 200 koni. Kiedy w obwodach płynie bioetanol wtedy emisja dwutlenku węgla to tylko 105 g/km.

Osiągi? Wgniotą w fotel - przynajmniej tak wynika z symulacji przeprowadzonych przez specjalistów z Saaba. Pierwsza "setka" pęka po 7,9 sekundy. Rozpędzanie kończy się przy 216 km/h. Tak, to może być lepsze niż latanie…

Największą atrakcją na stoisku Seata jest sportcoupe bocanegra. Gdzie Bocanegra oznacza dosłownie "czarne usta" - nazwa wzięła się od efektownego przodu auta. Ten śmiały prototyp zapowiada ibizę nowej generacji.

Pod maską seata przyszłości kryje się doładowany benzynowy silnik 1.4 TSI. Skrzynia biegów to siedmiostopniowa przekładnia DSG. Koncept stworzył Luc Donvkerwod, facet, który ma na koncie projekty lamborghini. Widać, że zna się na rzeczy…

Na więcej świeżych doniesień z Genewy zapraszamy do następnego odcinka naszej relacji.