Taniej można kupić nie tylko auta luksusowe, takie jak mercedes, audi czy volvo, ale i te popularne - skodę, toyotę, opla i kię. Średnia obniżka dla tych siedmiu marek to ok. 5 tysięcy złotych.

Skąd te spadki - zastanawia się "Rz". To efekt mocnego złotego i odpowiedź dużych koncernów na sprowadzane do Polski prawie nowe auta używane. Ale nie tylko.

"W 2007 roku ponad połowę nowych samochodów w salonach kupiły przedsiębiorstwa" - mówi Wojciech Drzewiecki, szef firmy Samar, monitorującej rynek motoryzacyjny. "Teraz, aby zwiększyć sprzedaż nowych aut, koncerny i sprzedawcy muszą do salonów przyciągnąć także klientów indywidualnych. Zrobić to mogą tylko poprzez dalsze obniżki" - prognozuje.

Skoda twierdzi, że po wprowadzeniu upustów widać w salonach znacznie większe ożywienie niż na początku ubiegłego roku. A do obniżek szykują się kolejne marki - alfa romeo i hyundai. I pewnie na tym się nie skończy.

Opel taniej oferuje astrę classic, która kosztuje 38,7 tysięcy złotych i jest teraz o 12 tysięcy tańsza, niż konkurencyjny fiat bravo. Więc pewnie wkrótce fiat też stanieje - przewiduje "Rzeczpospolita".