Oficjalnie firma nie potwierdza tych wieści. Jednak wiceprezes Mercedesa, Klaus Maier, zapytany o tę sprawę przez dziennikarza Automotive News Europe (ANE) miał odpowiedzieć "w tej informacji jest trochę prawdy."

Ewentualny zakład powinien powstać do 2011 roku i zajmować się produkcją nowych generacji mercedesów klasy A i B.

Co na to polskie przedstawicielstwo MB? "Z zainteresowaniem przyjęliśmy do wiadomości informacje z <Automotive News Europe>: że są rozważania, kalkulacje, przymiarki - jak w to w globalnej gospodarce i w międzynarodowym koncernie, który ma bardzo ambitne plany na najbliższe lata. I to na razie musi wystarczyć. Co nie znaczy, że nie ucieszylibyśmy się z takiej decyzji - ale żadnej decyzji jeszcze nie ma." - powiedziała dziennikowi.pl Ewa Łabno-Falęcka, dyrektor PR Mercedes-Benz Polska.

"Lokalizacja w Polsce ma więcej sensu przez względy logistyczne. Stąd łatwiej dostarczać gotowe samochody na rynki Europy Zachodniej. Jednak patrząc na to z drugiej, koszty pracy w Rumunii są znacznie niższe niż w Polsce" - skomentowała ANE Carol Thomas z firmy konsultingowej J.D. Power Automotive Forecasting.

Zgodnie z najnowszymi danymi VDA (stowarzyszenia niemieckich producentów samochodów) średnio godzina pracy w Niemczech kosztuje 42,29 euro, w Polsce to 6 Euro a w Rumunii 3,23 euro.

Teraz klasę A i B produkuje się w niemieckich w zakładach Rastatt - łącznie wyjeżdża stamtąd 280 tysięcy aut. Nowa fabryka miałaby zwiększyć moce produkcyjne.