Do mistrzostw Europy w piłce nożnej jeszcze daleko, a u nas już sportowe emocje. Tym razem postanowiliśmy rozegrać nietypowy pojedynek - wcielić się w role klientów, pragnących dokonać jak najkorzystniejszego zakupu. Każdy z nich szuka auta w jednej z trzech klas i ogranicza wybór do dwóch marek: Skody i Toyoty. Obie są liderami rynku sprzedaży. Aby wybrać jak najlepiej, przyjęliśmy pięć kryteriów. Pierwszym z nich są...

... parametry użytkowe
W tej części oceniliśmy to, co potrzebne jest do zadowolenia z jazdy samochodem. Zaczęliśmy od tego, co zobaczy kierowca po otwarciu drzwi. Kokpit musi być wygodny i przestronny, a obsługa elementów sterowania nie powinna być skomplikowana. Równie ważna w rodzinnym aucie jest ilość miejsca na tylnej kanapie - dlaczego siedzący na niej mieliby się poczuć pasażerami drugiej kategorii? Nie można także zapomnieć o bagażniku oraz ładowności, która - gdy jest niska - skutecznie gasi wakacyjne ambicje rodzinne i każe zachować umiar podczas pakowania. Nasz klient lubi prowadzić auto, dlatego chciałby, by dobrze trzymało się drogi i sprawnie przyspieszało.

Cena i wyposażenie
Istnieje teoria, która mówi, że niezależnie od atrakcyjności ofert klient najczęściej wybiera tę najtańszą. Byliśmy bardziej wybredni i sprawdziliśmy, nie tylko za ile, ale i co oferują nam obie porównywane marki. Zwracaliśmy uwagę na wyposażenie odpowiedzialne za poziom bezpieczeństwa, a także klimatyzację i inne potrzebne dodatki. Im wyższa klasa, tym poprzeczka ustawiona została wyżej.

Utrata wartości
Specjaliści z firmy EurotaxGlass's oszacowali, ile będą warte porównywane auta po trzech latach od zakupu. To pozwoliło zorientować się, na ile stabilną stanowią one inwestycję.

Koszty eksploatacji
Aby pokazać, ile naprawdę kosztuje jazda samochodem przez trzy kolejne lata, obliczyliśmy wydatki na przeglądy na dystansie 90 tys. km w autoryzowanych serwisach, z uwzględnieniem cen wszystkich części, które koniecznie trzeba wymieniać według procedur serwisowych, plus przynajmniej jedną wymianę klocków hamulcowych. Dodaliśmy koszt paliwa wyliczony na podstawie spalania podanego przez producenta. Do tego dochodzi koszt ubezpieczenia. Pieniądze wydawane na jazdę i eksploatację samochodu przez 3 lata są ogromne - nawet grubo ponad 40 tys. złotych! Mało kto zadaje sobie tyle trudu, by policzyć, jak bardzo rodzinne auto obciąża domowy budżet. Okazuje się, że cena zakupu to dopiero początek wydatków. Różnice między markami bywają znaczne i warto się im przyjrzeć.

Niezawodność
Werdykt w tej kategorii oparliśmy na statystykach niemieckiego TÜV. Ale nie tylko - zajrzeliśmy również do wyników naszego redakcyjnego Narodowego Auto Testu, w którym znaleźć można liczne opinie o najpopularniejszych samochodach.

O sprzedaży porównywanych modeli i tak decyduje rynek - stali klienci mają swoje typy. Na wykresach po prawej można zobaczyć przebieg sprzedaży testowanych par. Ale uwaga: konkurencja stale rośnie!

Skoda fabia kontra toyota yaris
Skoda Fabia - oferowany od tego roku beniaminek w klasie B - staje do rywalizacji z doświadczoną Toyotą Yaris. Który z zawodników okaże się lepszy po uwzględnieniu własności użytkowych oraz kosztów eksploatacji?

Parametry użytkowe.
Skoda bryluje pod względem ilości miejsca z przodu. Za to w Toyocie wyższe osoby będą zadowolone z przestronności z tyłu. Poza tym w Yarisie na pochwałę zasługuje funkcjonalność. Tu oprócz składania dzielonej kanapy jest również możliwość jej przesuwania. Fabii pochwała należy się za przednie fotele. Ich wyprofilowanie zapewnia wygodę także podczas długich podróży. W Yarisie siedziska są krótkie. Natomiast z tyłu w obydwu samochodach niedostatecznie podpierają uda. Pod względem pojemności bagażników wygrywa Skoda, w której można zmieścić o 25 l ładunku więcej niż u rywala.

Przy niemal identycznej mocy Skoda okazuje się bardziej dynamiczna. Yaris w sprincie do "setki" był o niecałą sekundę gorszy, pomimo że jest znacznie lżejszym pojazdem. Japoński "maluch" zyskuje za to dzięki nieco niższemu zużyciu paliwa. Z kolei w Skodzie lepiej dopracowano skrzynię biegów - przełożenia włącza się bez haczeń, które zdarzają się w Yarisie.

Zawieszenie Skody okazuje się sztywniejsze niż u konkurenta. Z tego powodu pokonywanie zakrętów jest bardziej pewne. Z kolei Yaris zapewnia wyższy komfort resorowania. Skoda dodatkowo ma lepszy, bardziej precyzyjny układ kierowniczy.

Cena i wyposażenie.
Samochody zestawiliśmy w podstawowych dla danych silników wersjach wyposażeniowych. Nieco lepiej prezentuje się Skoda, która okazuje się o 500 zł tańsza od rywalki. Poza tym wyżej oceniliśmy wyposażenie seryjne czeskiego "malucha". W porównaniu z Toyotą zawiera ono więcej elementów odpowiadających za bezpieczeństwo czy funkcjonalność (airbagi boczne z przodu, dwupłaszczyznowa regulacja kierownicy, czujniki parkowania). W Yarisie tych elementów nie ma nawet w opcji (dostępne w wyposażeniu standardowym bogatszych wersji), a do Skody można jeszcze zamówić ważne dla bezpieczeństwa kurtyny powietrzne czy układ ESP. U żadnego z rywali w standardzie nie ma klimatyzacji.

Utrata wartości.
Prognozy wskazują, że w ciągu 3 lat lat mniej straci nabywca Toyoty. Jednak początkowo więcej można otrzymać za Skodę, bo po roku auto powinno kosztować 31 105 zł, po dwóch latach 25 539 zł i wreszcie po trzech latach - 20 856 zł. W przypadku Toyoty przewidywana cena po roku to 29 552 zł, po 24 miesiącach sprzedaż pojazdu będzie możliwa za 25 802 zł, a po trzech latach auto może kosztować 22 346 zł. Z tego wynika, że różnica na korzyść Yarisa wynosić będzie po tym okresie 1490 zł. Kosz-ty eksploatacji. W tej kategorii wzięliśmy pod uwagę wydatki potrzebne na przeglądy, paliwo oraz ubezpieczenie. W ogólnym rozrachunku okazuje się, że właściciele obu samochodów w ciągu 3 lat muszą wydać podobne kwoty. W przypadku Skody suma kosztów wynosi 31 577 zł, a Toyoty 32 058 zł. Oznacza to oszczędność (na korzyść Skody) niecałych 500 zł. Użytkownicy Fabii mniej zapłacą za serwis i ubezpieczenie, a w Yarisie, który ma niższe spalanie, przewidujemy mniejsze wydatki na benzynę.

Niezawodność
Tym razem bezsprzecznym zwycięzcą została Toyota. W raporcie usterkowości TÜV wśród pojazdów 2- i 3-letnich tylko u 3,6 proc. stwierdzono poważne usterki. To dało autu 14. miejsce wśród 113 pojazdów. Skoda (poprzednia generacja Fabii) z 5 proc. zajęła 38. miejsce. W obu przypadkach wyniki są poniżej średniej, która wynosi 5,9 proc. Toyota została wysoko oceniona także przez naszych czytelników. W Narodowym Auto Teście ("Auto Świat" nr 7/2007) Yaris wygrał ranking na najmniej usterkowy pojazd. Poza tym wysoko oceniono silnik, który nie jest dynamiczny, ale za to mało pali, oraz zawieszenie. Krytykowano słabą jakość wykończenia oraz ograniczoną przestronność i funkcjonalność pomimo przesuwanej kanapy. W NAT-cie kierowcy oceniali Skodę Fabię poprzedniej generacji. Zajęła ona 13. miejsce w dziedzinie niezawodności. Chwalono również układ jezdny, pozwalający na pewne pokonywanie zakrętów, solidne wykonanie oraz praktyczność wnętrza.

Podsumowanie meczu
Nowość z Czech bez trudu poradziła sobie z japońskim "maluchem". Wygrana to zasługa dynamiczniejszego silnika, bardziej precyzyjnych skrzyni biegów i układu kierowniczego. Auto ma także niższą cenę przy zachowaniu dobrego wyposażenia z zakresu bezpieczeństwa. Kierowca Skody może także liczyć na nieco mniejsze wydatki na serwis oraz ubezpieczenie. Toyota zdobyła gole dzięki mniejszej utracie wartości oraz wysokiej niezawodności.
Tomasz Kamiński, AŚ

Skoda octavia kontra toyota auris
Auris, typowy hatchback klasy kompakt, musi stawić czoła wyrośniętemu liftbackowi - Octavii. Choć samochody różnią się gabarytami, mają zbliżoną cenę. Czy Toyocie uda się pokonać tańszą w eksploatacji Skodę?

Choć na pierwszy rzut oka liftback i hatchback nie są bezpośrednimi konkurentami, to jednak postanowiliśmy porównać obie wersje nadwozia z powodu zbliżonej przestronności, podobnej ceny oraz identycznej pojemności silnika.

Parametry użytkowe
Wydawałoby się, że w dziedzinie przestronności większa Octavia zdeklasuje Aurisa. Okazuje się jednak, że tak nie jest. Owszem, Skoda oferuje większą ilość miejsca na przednich fotelach, ale już z tyłu musi ustąpić Toyocie. Tylko pod względem pojemności bagażnika liftback Skody nie daje żadnych szans rywalowi. W Toyocie możemy liczyć na lepsze materiały wykończeniowe i ciekawszy design kokpitu. Choć obydwa auta mają identyczną pojemność silnika, to jednak lepszymi osiągami może pochwalić się jednostka "japończyka". Ma wyższą moc, dzięki czemu auto uzyskuje lepsze przyspieszenie do "setki", ale z kolei ma większe zapotrzebowanie na paliwo. Układy jezdne Octavii i Aurisa są na przyzwoitym poziomie, choć się znacznie różnią. Skoda jest precyzyjniejsza w prowadzeniu, za to model Toyoty oferuje wyższy komfort jazdy.

Cena i wyposażenie
W opisywanym porównaniu kompaktów wystąpiły samochody w podstawowych wersjach wyposażeniowych. Ceny aut są na zbliżonym poziomie: różnica wynosi zaledwie 300 zł na korzyść Octavii. Mimo że są to podstawowe wersje, zdziwił nas fakt, że w obydwu pojazdach brakuje seryjnych kurtyn powietrznych, a w Octavii klimatyzacja i radio wymagają dopłaty. Gdyby wyrównać poziomy wyposażenia, do ceny Octavii należałoby doliczyć koszt klimatyzacji manualnej (4500 zł) oraz radia z MP3 (1600 zł).

Z kolei w Aurisie trzeba byłoby dopłacić 1100 zł za czujniki parkowania, a i tak będzie on bogatszy o komputer pokładowy (niedostępny w tej wersji Skody). Auris po doposażeniu kosztowałby 64 200 zł, a Octavia 68 900 zł. Utrata wartości. Ten czynnik może nie jest decydujący przy zakupie, ale z pewnością ważny.

Według firmy EurotaxGlass's, badającej rynek aut używanych, większa utrata wartości nastąpi w przypadku Skody. Gdybyśmy zdecydowali się sprzedać po 3 latach użytkowania obydwa auta, a ich przebieg wynosiłby 90 tys. km, to za Aurisa dostalibyśmy prawdopodobnie 37 170 zł, a za Octavię o 1900 zł mniej, czyli 35 270 zł.

Koszty eksploatacji
Przy kupnie nowego pojazdu oprócz ceny powinniśmy brać pod uwagę także wydatki związane z użytkowaniem. Należą do nich koszty paliwa, ubezpieczenia i serwisowania, czyli przeglądów. We wszystkich tych kategoriach zwyciężyła Octavia. Jej silnik, choć słabszy pod względem mocy niż w Aurisie, odwdzięcza się użytkownikowi mniejszym o 0,5 l/100 km spalaniem. Pozornie nie jest to duża różnica, ale gdy pomnożymy tę wartość przez ilość przejechanych kilometrów (90 tys. km - taki dystans założyliśmy przez okres 3 lat) i koszt paliwa, wówczas okaże się, że możemy zaoszczędzić ponad 2 tys. zł.

Kolejne oszczędności w przypadku Skody daje atrakcyjne ubezpieczenie. Klient kupujący nową Octavię może zawrzeć ubezpieczenie na okres 2 lat w korzystnej cenie 4200 zł. Tak dobrych warunków nie otrzymamy w salonie Toyoty. Właściciele Aurisa na 3-letnie ubezpieczenie wydadzą 8600 zł (Octavii 6600 zł). Kolejne oszczędności w Octavii wynikają z niższych kosztów serwisowania.

Producenci wymagają od użytkowników Skody i Toyoty przeprowadzania przeglądów co 15 tys. km. Tak więc liczba wizyt w przypadku obydwu aut będzie jednakowa (6 na dystansie 90 tys. km). Niestety, więcej gotówki w warsztatach pozostawią właściciele Toyoty. Użytkownicy Skody na przestrzeni 3 lat zaoszczędzą 1100 zł. Niezawodność.

Rezultat w tej kategorii nikogo raczej nie dziwi. Ze sporą przewagą zwycięża Toyota, która w raporcie niezawodności TÜV za rok 2006 zdobyła 15. miejsce z wynikiem 3,7 proc. Rywal

z Czech zajął odległą, 52. pozycję (5,5 proc.). Raport TÜV dotyczył samochodów 2- i 3-letnich, czyli w przypadku Aurisa jego poprzedniczki - Corolli. Także czytelnicy "Auto Świata" wysoko ocenili niezawodność Corolli IX generacji. W Narodowym Auto Teście 2006 roku wspomniany model Toyoty uzyskał 5. pozycję. Z kolei Octavia I (model drugiej generacji nie brał udziału w badaniu) zajęła 26. miejsce. Ciekawostką są również wyniki oceny fachowości serwisów. Na 25 przebadanych marek warsztaty Toyoty zajęły 5. pozycję, a stacje Skody 21.

Podsumowanie meczu
Byłem przekonany, że zestawienie tych modeli zakończy się remisem. Wiedziałem, że mocnymi punktami Aurisa będą wysoka niezawodność i niska utrata wartości, a Octavii - przestronne nadwozie oraz nieduże koszty zakupu i eksploatacji. Myliłem się jednak w sprawie Skody. Samochód ma niższą cenę, ale jest słabiej wyposażony. Owszem, ma obszerne wnętrze, jednak różnica w stosunku do kompaktu Toyoty wcale nie jest miażdżąca.
Janusz Borkowski, AŚ

Skoda superb kontra toyota avensis
Za podobną kwotę można kupić luksusowo wyposażonego Avensisa albo rekordowo przestronnego Superba. Wybór nie jest prosty: Skoda kusi dyrektorską tylną kanapą, a Toyota niezawodnością i małą utratą wartości

Ten pojedynek na pewno nie będzie łatwy dla obu marek. Superb ma aspiracje reprezentacyjne, a tu występuje w klasie średniej - takie rozwiązanie zasugerowały nam jego cena oraz pokrewieństwo z Volkswagenem Passatem. Z kolei Avensis musi się zmierzyć ze znacznie przestronniejszym rywalem, ale może niedostatki wielkości nadrobi poziomem wyposażenia?

Parametry użytkowe
Jeżeli ktoś potrzebuje dużej przestrzeni, to w tej konkurencji nie będzie dyskusji. Superb jest większy od Avensisa z przodu i z tyłu, a żeby się o tym przekonać, wystarczy zajrzeć przez boczną szybę do środka. W Toyocie z tyłu na pewno nie jest ciasno, ale to co dzieje się za przednimi fotelami Skody, przerośnie oczekiwania każdego, kto nigdy nie miał okazji siedzieć w czeskim sedanie. W kokpicie różnice są mniejsze, ale również odczuwalne.

W Skodzie kierowca czuje się mniej "obudowany" panelami tablicy rozdzielczej, ma więcej swobody ruchów, a zakres poziomej regulacji kolumny kierownicy uwzględnia wysokich kierowców, inaczej niż w przypadku Toyoty. A materiały? W obu autach ich jakość nie budzi zastrzeżeń. Patrząc na detale, każda z marek ma swoje gorsze i lepsze miejsca. A skoro już przy miejscach jesteśmy, to trudno nie wspomnieć o tylnych drzwiach Skody, które po pełnym otwarciu powodują, że na tylne siedzenia Superba raczej się wchodzi niż wsiada. Walory użytkowe to również ładowność i osiągi. Pierwszy parametr to plus dla Skody, drugi dla Toyoty.

Tak naprawdę Superb mimo nieco gorszego przyspieszenia wydaje się bardziej narowisty, ale jest to efekt agresywniejszej charakterystyki silnika, który na pierwszym biegu wręcz eksploduje mocą w miarę wzrostu obrotów. W Avensisie przebiega to znacznie łagodniej. Silnik Toyoty pracuje mniej twardo od skodowskiego diesla, ale - jak na volkswagenowskie TDI - motor Superba i tak uznajemy za nieźle wyciszony. Znaczną przewagę Skoda notuje przy ocenie precyzji zmiany biegów i komunikatywności układu jezdnego, który ma o wiele większe rezerwy niż ten z Toyoty.

Podczas spokojnej jazdy oba auta sprawują się równie dobrze, ale kiedy trzeba wziąć kilka ostrych zakrętów, Superb będzie stabilniejszy. Duży rozstaw osi Skody powoduje, że "czech" nie jest poręczny przy parkowaniu.

Cena i wyposażenie
W wybranych przez nas specyfikacjach oba auta mają niemal identyczną cenę. Ponieważ Skoda jest większa i pretenduje do bardziej luksusowej niszy rynkowej, to można się spodziewać, że Toyota przebije ją wyposażeniem. Okazuje się, że wcale nie musi tak być! Chociaż na liście wyposażenia na pierwszy rzut oka dziwi brak radia w Skodzie (co niezmiennie uznajemy za absurd), a Toyota ma airbag kolanowy, to Superb szybko nadrabia straty niepopularnymi albo niedostępnymi wśród wielu rywali elementami i gadżetami. Skoda ma na przykład czujniki parkowania, i to nie tylko z tyłu, lecz także z przodu! Co więcej, oferuje podgrzewane fotele i przemyślany system haczyków oraz siatek w bagażniku, ułatwiający utrzymanie tam porządku.

Miłośnicy designerskich gadżetów chętniej wsiądą do Skody. Wnętrze z systemem przytłumionego oświetlenia, podświetlanymi klamkami drzwi i dodatkowymi żarówkami w przestrzeniach na nogi z przodu i z tyłu jest przytulne i oryginalne, a w deszczowe dni czeka parasol, na który w tylnych drzwiach Superba przewidziano schowek.

Utrata wartości
Toyoty dobrze trzymają wartość, ale Volkswageny - w końcu Superb to przedłużony Passat - też mają się dobrze. Japońska marka po trzech latach i 90 tys. km najprawdopodobniej straci na wartości mniej niż Superb - o około 4 procent. Przy podobnych cenach zakupu obu samochodów to zawsze kwota do zagospodarowania - będzie więcej pieniędzy na zakup nowego samochodu za trzy lata.

Koszty eksploatacji
W tej konkurencji akcenty rozkładają się nierówno. Skoda ma znacznie tańszy serwis. Toyota zużyje trochę mniej paliwa, jednak w ujęciu trzyletnim ta niewielka pozornie różnica przekłada się na zauważalną kwotę. Ale Superb broni się tańszym ubezpieczeniem, które ponadto mniej obciąża właściciela w momencie zakupu auta, bo pierwszy rok ubezpieczenia kosztuje dwukrotnie mniej. Niezawodność. Tutaj Japończycy z łatwością radzą sobie z czesko-niemieckim konkurentem. Poza tym Skoda pod skrzydłami Volkswagena uznawana jest za młodą markę, a kilkunastoletnie jeżdżące Toyoty są żywą reklamą marki.

Podsumowanie meczu
Spodziewałem się, że wynik będzie bardziej kontrastowy. Zakładałem, że Superb powali Avensisa na łopatki przestronnością wielkiego wnętrza, a Toyota skutecznie odgryzie się znacznie bogatszym wyposażeniem. Nic podobnego! Avensis jest mniejszy, ale na pewno nie ciasny, za to Superb nie dał się pobić wyposażeniem, które w przypadku Skody zawiera wiele oryginalnych dodatków. Toyota bryluje w tradycyjnie kojarzonych z tą marką kategoriach.
Michał Krasnodębski, ĄŚ

Podsumowanie pojedynku
Drodzy fani obu marek! Zamiast rywalizować - łączcie się! Wasze samochody, mimo zdecydowanie różnych koncepcji, stoczyły zawziętą rywalizację, która doprowadziła do pewnego remisu. Ale remis nie oznacza zrównoważonego rozkładu punktów we wszystkich meczach!

I tak: w segmencie B mocniejszą pozycję startową ma czeska nowość - Fabia. Wygrała z Yarisem przestronniejszym miejscem kierowcy, przyjemniejszymi wrażeniami z jazdy (lepszy układ kierowniczy, precyzyjniejsza zmiana biegów) i ceną, wyposażeniem i kosztami eksploatacji. W klasie kompakt Toyota zwyciężyła wyposażeniem i niezawodnością.

Klasa średnia przyniosła remis. Choć to trudny pojedynek, a samochody różniły się mocno nawet z wyglądu, udało się odnaleźć porównywalne cechy i wydać werdykt: Superb i Avensis to dla potrafiącego liczyć klienta równie atrakcyjne auta!

A gdyby tak porzucić nasze zasady gry i zapytać, czy wszystkie Toyoty są lepsze od wszystkich Skód albo na odwrót? Takie porównywanie byłoby czystą abstrakcją. Toyota ma w swoim portfolio propozycje w klasach, gdzie czeska firma nie wystawia zawodników - np. SUV-y czy minivany - jak również hybrydy. Z kolei Skoda daje przeciętnemu Kowalskiemu znacznie szerszy wybór wersji i silników w samochodach z najpopularniejszych segmentów.

Tu znajdziecie pełne archiwum "Auto Świata". Polecamy.