To właśnie jego mityczna ręka dotknęła volkswagena garbusa z 1968 roku. Niezwykły samochód lśnił tysiącami malutkich płytek ze szkła i… 18-karatowego złota. Pojazd jest sprawny, jeździ, można go kupić. Cena za to błyszczące cacko - 60 tysięcy euro (ponad 214 tys. zł). Niewiele więcej kosztuje porsche cayman, ale to takie… zwykłe.

Na rumuńskim targowisku nie zabrakło też kosmicznie wyposażonych limuzyn. Idealnym przykładem jest 11-metrowy hummer H2. Wnętrze auta to komnata z lustrzanym sufitem, kanapami, klubowym klimatem i rozbudowanym systemem audio-video. Wehikuł wymarzony na imprezy…