Skoda ogłosiła, że najnowsza, druga generacja superba będzie ozdobą stoiska marki na marcowym salonie samochodowym w Genewie. Tam stanie w blasku reflektorów i fleszy.

Do tej pory znaliśmy tylko zamaskowaną linię czeskiej nowości. Jedno odkryte zdjęcie zdradza urodę przodu. Widać, że świeże wcielenie superba jest bardzo wyraźnie narysowaną, ale klasyczną limuzyną. Konstrukcyjnie auto ma opierać się na platformie aktualnego volkswagena passata.

Jak zapewnia producent - samochód będzie jeszcze bardziej komfortowy i praktyczny, a także przestronniejszy niż poprzedni model. Na pokładzie przywiezie mnóstwo mądrych rozwiązań…

Przykład? Proszę bardzo - bi-ksenonowe reflektory z funkcją AFS (Adaptive Frontlight System). Zmyślny układ pokieruje snopem światła zależnie od tego, gdzie jeździ samochód - np. w mieście, na autostradzie czy w deszczu. Poza tym reflektory "uzbrojono" w funkcję doświetlania zakrętów, potrafią także doświetlić pobocze, np. przed skrętem na skrzyżowaniu.

Przypominamy, że nowego superba już testowano w Dolinie Śmierci. Wtedy dziennikarze dostali do sprawdzenia auta z turbobenzynowym silnikiem 1.8 TSI/160 KM. Przedstawiciele Skody zdradzili przy okazji, że dla miłośników sportowych emocji czeka topowy motor benzynowy z bezpośrednim wtryskiem 3.6 FSI/260 KM.

Co ważne, po raz pierwszy najnowszego superba będzie można sobie zażyczyć z napędem 4x4. Zapowiada się nie tylko szybko, ale i bardzo bezpiecznie…