Nemo concetto to trójkolorowy prototyp auta osobowego zbudowany na modelu dostawczym. Nowością jest druga para drzwi (otwieranych przesuwnie) i tylna kanapa. Do bagażnika można zajrzeć przez okrągłe szyby. Pomysł malowania "pożyczył" od sympatycznej rybki z filmu Disneya.

Citroen chwali się, że samochód - podobnie jak główny bohater kreskówki - mimo małych rozmiarów jest bardzo sprytny, dzielny i dużo potrafi. W pracy powinien czuć się jak ryba w wodzie.

Nieduża, zwarta konstrukcja i przemyślane wnętrze mają sprawić, że nemo wykiwa auta (rekiny?) większe od siebie. Szybciej i sprawniej dojedzie na miejsce, dlatego kierowcy go polubią…

Przypominamy, że nemo to jeden z dostawczych trojaczków - wspólnego dzieła koncernu PSA i Fiata. Reszta rodzeństwa to peugeot bipper i fiat fiorino. Mają podobne kształty i pochodzą z tej samej fabryki w Turcji.

Prototypowy nemo concetto powstał specjalnie na wystawę motoryzacyjną w Bolonii. Czy taka wersja wejdzie kiedyś do produkcji? Cóż, są rybki, które spełniają najśmielsze życzenia. Ale to już zupełnie inna bajka…