Dłuższy lancer do kupienia w Polsce
Mitsubishi zdradziło, za ile można kupić jeszcze gorącego sedana. Najnowsze, dziewiąte wcielenie kultowego lancera jest większe i wygodniejsze. W środku cztery poziomy wyposażenia. Oto podajemy ceny i szczegóły…
- Nie wszyscy pojadą do Tokio…
- Dziesiąte evo już za zakrętem
- Gorące! Długie nogi i samochody…
- Nowe evo X bez tajemnic
- Colt zen - mały, czarny dla kobiet
- Lancer? Przyjemność i kropka
- Facet powinien tym jeździć…
- Mocne outlandery w misji "Nessie"
- Przeprowadzka - z Japonii do Europy
- Turbo-laska twarzą TVN
- WRX STi wychodzi z cienia
- Wszyscy chcą mieć mitsubishi!
- X-tremalna jazda bez trzymanki
- Rozbili pięć samochodów
- Zobacz rewię mody terenowej
- Japończycy przyspieszają!
- Kiedyś bez diesla, teraz... tylko z dieslem!
- Dwa rysunki od mitsubishi
- Lancer X - a co było przed nim?
- SUV z większym "wykopem"
- Kolejne mitsubishi za rogiem
- cX - mitsubishi, jakiego nie było
- Oto najdroższy samochód w Polsce. Za sto miejskich autek
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Co za ile? Najtańszy inform startuje od 59 990 zł (tylko 1.5) - dziewięć poduszek - w tym jedna chroniąca kolana kierowcy, klimatyzacja, elektrycznie regulowane lusterka boczne i szyby przednie/tylne, fotochromatyczne lusterko wewnętrzne. Do tej wersji za 3 tys. zł można zażyczyć system ASTC (kontrola trakcji i stabilizacja toru jazdy w jednym). Podstawowy turbodiesel kosztuje od 78 990 zł (ASTC w standardzie).
Następny poziom invite (1.5 od 66 990 zł, 2,0 DI-D od 84 990 zł) jest lepszy o 16-calowe alufelgi, chromowany gril, automatyczną klimatyzację, skórzaną kierownicę taką samą dźwignię zmiany biegów i hamulca ręcznego, tempomat (tylko turbodiesel).
Dwie kolejne wersje są dostępne jedynie z napędem wysokoprężnym. Intense (od 90 990 zł) - tu dodatkowo dają sportowe zawieszenie, 18-calowe alufelgi, reflektory przeciwmgłowe, czujnik zmierzchu i opadów, system audio Rockford Fosgate ze zmieniarką i 9 głośnikami plus sportowo wyprofilowane fotele.
Instyle - topowy, najdroższy (104 990 zł) i w ogóle naj. Taki samochód jest lepszy o biksenonowe reflektory z doświetlaniem zakrętów, nawigację, skórzane siedzenia z podgrzewaniem.
Samochody można już zamawiać, ale w ciemno - dotykanie dopiero od listopada. Wtedy pierwsze lancery sport sedan pojawią się w salonach Mitsubishi. Dla niecierpliwych mamy galerię, film i kilka słów o tym, czego jeszcze można się spodziewać…
Wygląd? Ładny i kropka. Zwarty, zgrabny w jednym z ośmiu kolorów lakieru. Zbudowany od podstaw na płycie podłogowej, z której już korzysta przebojowy outlander.
Możliwości? W porównaniu z poprzednią generacją nowy lancer jest dłuższy o 35 mm (4570 mm) i szerszy o 65 mm (1760 mm). Efekt - więcej miejsca na kolana i łokcie. Ma też rozciągnięty o 35 mm rozstaw osi (2635 mm). Koła również stoją dalej od siebie - o 60 mm (1530 mm). To dla stabilnej jazdy.
Niespodzianki? Wiosną 2008 roku pojawi się benzynowe 1.8/144 KM, a w połowie roku 2.0 turbo. Będzie mocniej i szybciej. Na show we Frankfurcie przedstawiciele Mitsubishi nieoficjalnie przyznali, że cywilny lancer przyjedzie także z napędem na cztery koła. Namiastka evo X? To bardzo miło z ich strony…




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!