Citroen jak… kaktus
Francuzi idą na całego, ujawniają hit za hitem. Po stylowym kabrio przyszła kolej na ekstremalnie oszczędnego dziwoląga. C-Cactus to samochód tani jak barszcz.
- Gorące! Nowy citroen C5
- Trojaczki - fiorino, bipper i nemo
- Zobacz dom pełen Cytryn
- Radio samochodowe gra 75 lat
- C-Crosser z napędem na cztery koła
- Najnowsza cytryna ma pięć pestek!
- Zwijanie po francusku...
- SUV z większym "wykopem"
- C5 Airscape - gorący citroen topless
- Nowy citroen dla Europy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Mało tego, całe wnętrze zrobiono z 200 elementów. Jak twierdzi producent to mniej niż połowa części użytych w zwykłym aucie wielkości citroena C4. Efekt - absolutnie nie jest tanio i tandetnie. Przeciwnie - z rozmachem i wdziękiem. Niejedna kobieta pokocha kwiatki a wśród nich motyle...
C-Cactus jest hybrydą 70-konnego turbodiesla i 30-konnego silniczka elektrycznego. Średnie spalanie to 3.4 litra ON na setkę. Z wydechu ma ulatywać tylko 78 g dwutlenku węgla na 100 km podróży. Poza tym nawet opony są ekologiczne - mieszanka trudniej się ściera i bieżnik wystarcza na dłużej.
Wymiary? Od początku do końca ma ponad 4 m długości. Waga - ciut ponad 1300 kg. Kosmiczne opakowanie kryje same luksusy - automatyczna klimatyzacja, bardzo dobry system audio plus nawigacja z ekranem dotykowym. Całość zakończona panoramicznym szklanym dachem.
Oficjalny debiut na wystawie we Frankfurcie. Teraz zobaczcie go sami w galerii…











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!