W Kancelarii Prezesa Rady Ministrów od dłuższego czasu trwa burza mózgów nad składem nowego rządu – relacjonuje "Fakt". Pod budynek wtacza się czarny sportowy nissan GT-R. Otwierają się drzwi - z auta wysiada piękna posłanka Joanna Mucha. Jak się okazuje to właśnie ona zostanie ministrem sportu i turystyki.

Sportowy nissan GT-R w salonie kosztuje grubo ponad 400 tys. zł. Za takie pieniądze japoński producent oferuje budowany ręcznie silnik V6 z podwójnym doładowaniem, sekwencyjną sześciobiegową przekładnię z podwójnym sprzęgłem i układ napędu na cztery koła.

Możliwości?


530 koni bez wysiłku startuje do "setki" w ok. 3 sekundy - wtedy przeciążenie wgniata w fotel. Zabawa kończy się przy 315 km/h. Takie rzeczy tylko w najszybszym z nissanów...

Zdaniem bulwarówki maszyna, którą Joanna Mucha podjechała po propozycję nominacji ministerialnej należy do jej nowego, majętnego partnera - ekonomisty Janusz Jankowiaka.

Przy okazji...


GT-R został przed chwilą odmłodzony przez inżynierów Nissana.

Widlasta szóstka 3,8 z podwójnym doładowaniem produkuje o 20 KM więcej - kierowca dostaje teraz 550 KM. Wzrósł też maksymalny moment obrotowy - z 612 Nm do 632 Nm.

Japończycy poprawę parametrów jednostki napędowej osiągnęli m.in. dzięki modyfikacji układu dolotowego i wydechowego (nowy katalizator). Komputer sterujący wtryskiem dostał nowe oprogramowanie (mapę).

Dwusprzęgłowa skrzynia biegów została wzmocniona - zmodyfikowano również układ smarowania tej przekładni. Z listy dodatków do najbogatszej wersji można zamówić hamulce ceramiczne. Zmodernizowany GT-R pojawi się w Europie na początku 2012 roku.