Już po raz czwarty, w ramach międzynarodowego Programu Oceny Ryzyka na Drogach EuroRAP, naukowcy z Politechniki Gdańskiej wraz z ekspertami Polskiego Związku Motorowego i Fundacji Rozwoju Inżynierii Lądowej opracowali mapę ryzyka na drogach krajowych w Polsce. Wyniki badań wykazują spadek długości "czarnych odcinków" oraz liczby "odcinków krytycznych".

Jednak i tak nie ma się z czego cieszyć! Z raportu o stanie bezpieczeństwa na polskich drogach w 2010 r., jaki opracowała dla rządu Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego przy współpracy Instytutem Transportu Samochodowego, czytamy: "Zagrożenie Polaków utratą życia w wypadku drogowym jest nadal jednym z największych w Europie, prawie dwa razy wyższe niż średnio w Unii Europejskiej".

Opublikowana właśnie mapa przedstawia ryzyko indywidualne mierzone koncentracją wypadków tj. średnie ryzyko bycia ofiarą śmiertelną lub ciężko ranną wypadku na drogach krajowych w Polsce w latach 2008-2010. 

Ryzyko to dotyczy każdego indywidualnego użytkownika dróg i mierzone jest częstością ciężkich wypadków na każdym odcinku drogi w stosunku do liczby pojazdów, które przejeżdżają przez ten odcinek w ciągu roku (liczba wypadków z ofiarami śmiertelnymi i ciężko rannymi na 1 mld pojazdokilometrów przebytej drogi przez pojazdy). 

Poziom ryzyka przedstawiono za pomocą 5-stopniowej, kolorowej skali: kolor zielony oznacza najniższy poziom ryzyka (a tym samym najwyższy poziom bezpieczeństwa), a kolor czarny najwyższy poziom ryzyka (czyli najniższy poziom bezpieczeństwa).

Mapę ryzyka indywidualnego opracowano w oparciu o dane policji. W badanym trzyletnim okresie (2008-2010) na drogach krajowych w Polsce miało miejsce 10,6 tys. ciężkich wypadków (tj. wypadków z ofiarami śmiertelnymi lub ciężko rannymi), w których zginęło 4,7 tys osób i 9,3 tys odniosło ciężkie obrażenia ciała. Koszty materialne i społeczne tych wypadków wyniosły ponad 9,5 mld zł. 


W stosunku do okresu 2005-2007 liczba wypadków ciężkich na drogach krajowych spadła o 18%, a liczba ofiar śmiertelnych o 21%, choć łączna droga przebyta przez pojazdy wzrosła o 6%.

Zdaniem autorów raportu te pozytywne zmiany są efektem prowadzonych działań inwestycyjnych na polskich drogach, wprowadzania automatyzacji systemu nadzoru nad ruchem drogowym i pozytywnych zmian zachowań uczestników ruchu drogowego.

Eksperci podkreślają, że spadła liczba odcinków krytycznych (o najwyższym ryzyku) z 44 do zaledwie 13. 

A jak Polska wygląda na tle Unii Europejskiej? Blado, a raczej czarno…

- 42% długości dróg krajowych, to "czarne odcinki" o najwyższym poziomie ryzyka, jednakże jest to o 19% (3 tys. km) mniej w stosunku do okresu 2005-2007 rozpoczynającego systematyczne badania ryzyka EuroRAP w Polsce,

- 76% długości dróg krajowych, to "czarne i czerwone odcinki", jest to o 10% mniej niż w latach 2005-2007,

- 55% wszystkich wypadków ciężkich (z ofiarami śmiertelnymi i ciężko rannymi) na drogach krajowych miało miejsce na "czarnych odcinkach", jest to o 16% mniej niż w latach 2005-2007,

- tylko 11% długości dróg krajowych (o 7% więcej niż w latach 2005-2007) spełnia kryteria bardzo małego i małego ryzyka przyjęte przez EuroRAP, jako poziom ryzyka akceptowanego dla podstawowej sieci dróg; są to odcinki głównie autostrad oraz dwujezdniowych dróg ekspresowych.


W dalszym ciągu najwięcej dróg o nieakceptowanym poziomie ryzyka występuje w województwach: lubelskim, świętokrzyskim, warmińsko - mazurskim i podkarpackim, a najmniej w województwie wielkopolskim.

Najbardziej niebezpiecznymi są odcinki na drogach: 35, 7 oraz 2, a najbardziej bezpiecznymi autostrady A2 i A1. Największymi zagrożeniami powodującymi nadal wysokie ryzyko są wypadki związane z: najechaniem na pieszego, zderzeniami bocznymi i czołowymi, nadmierną prędkością oraz spowodowane przez młodych kierowców.

Z opublikowanego w 2011 roku przez EuroRAP Europejskiego Atlasu Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego wynika, że na 42% europejskiej sieci drogowej występuje nieakceptowalny poziom ryzyka. Najwyższe ryzyko jest w Bośni i Hercegowinie, Grecji oraz Polsce. Holandia jest liderem wśród państw osiągających najlepsze standardy bezpieczeństwa. Aż 88 % tamtejszych dróg zakwalifikowano do najniższego poziomu ryzyka.