Konstruktorzy Forda chwalą się, że wystartowała produkcja ich najnowszego i najmniejszego dziecka - trzycylindrowej turbodoładowanej jednostki EcoBoost o pojemności jednego litra. 

Nowy silnik zadebiutuje pod maska najnowszego focusa - kierowca będzie miał do dyspozycji 120 KM. Po gwałtownym wciśnięciu gazu, podobnie jak w silnikach lotniczych, włączy się funkcja overboost i wtedy moment obrotowy chwilowo wzrośnie z 170 do 200 Nm. Przyda się do wyprzedzania…

Zdaniem inżynierów ta niewielka jednostka (podobno jej blok mieści się na kartce A4) swoimi osiągami z powodzeniem może konkurować z tradycyjnym silnikiem o pojemności 1,6 l. 

Co potrafi nowe serce Forda?


W opinii twórców jedną z ważniejszych cech konstrukcyjnych jest nowa, niewielkich rozmiarów turbosprężarka o bardzo wysokiej wydajności. Turbosprężarka charakteryzuje się krótkim czasem reakcji i ma możliwość osiągania niemal 250 tys. obr/min, co praktycznie pozwala wyeliminować niekorzystną zwłokę przy przyspieszaniu (turbodziurę) i osiągać wysoki moment, którego maksymalna wartość w wersji o mocy 120 KM wynosi 170 Nm i jest dostępna w przedziale 1300-4500 obr/min.

Wyciszenie pracującego silnika uzyskano między innymi dzięki zanurzeniu w oleju obu pasków zębatych napędzających osprzęt silnika. Zdaniem inżynierów Forda trwałość w tym przypadku nie ustępuje trwałości łańcucha - mają to potwierdzać testy i próby drogowe przeprowadzone na dystansie ogółem 720 tysięcy km, w tym 360 tysięcy km prób wytrzymałościowych oraz 10 tysięcy km testów badających wpływ pojazdu na środowisko.

Słabsza, 100-konna odmiana nowego serca pierwszy raz dostarczy mocy fordowskim vanom - dostaną ją c-max, grand c-max. W połowie 2012 roku motorek wskoczy pod maskę nowego forda b-max, czyli rywala opla merivy. 

Ludzie z Forda planują rocznie wyprodukować 1,3 mln sztuk tego doładowanego trzycylindrowca.