Nagranie zamieszczone w serwisie Youtube pochodzi z kamery, którą motocyklista zamontował sobie na kasku by nagrać własne wyczyny. 

Autorem filmu jest Robert Mark Owens - kierowca ten został aresztowany przez policję po anonimowym telefonie o materiale zamieszczonym internecie. 

Jak donosi "Daily Mail" Owens został właśnie na podstawie tego wideo skazany na 51 tygodni więzienia w zawieszeniu na dwa lata, dodatkowo stracił prawo jazdy na pięć lat - kiedy już będzie miał możliwość ponownie starać się o "prawko" wówczas będzie musiał zdać specjalny rozszerzony egzamin. Dodatkowo dostał 150 godzin pracy społecznej a jego Kawasaki ZX 6R 600 wycenione na 3 tysiące funtów i kamera warta 150 funtów zostały skonfiskowane.

Zdaniem brytyjskiej policji to cud, że Owens przeżył swoje wyczyny i nie doprowadził do tragedii, zaś fakt że pochwalił się tym w internecie jest odrażający.

http://www.youtube.com/watch?v=YFdKGb_KAEM