Czeski producent zachwala, że samochód wyposażono w eleganckie dodatki. Zarówno sedan, jak i kombi błyszczą chromowaną osłoną chłodnicy, 18-calowymi obręczami kół ze stopów lekkich "Sirius" z czarnymi wykończeniami, ozdobnymi progami drzwi z logo Laurin&Klement. Siedzenia obszyto skórzaną tapicerką. 

Dodatkowo można wybrać wersję z eleganckim drewnianym elementem dekoracyjnym przebiegającym przez deskę rozdzielczą. 

W Polsce superb Laurin&Klement jest dostępny z dwoma silnikami benzynowymi - 2.0 TSI/200 KM i 3.6 FSI/260 KM oraz z najmocniejszą jednostką wysokoprężną 2.0 TDI/170 KM. 

Za "przerobienie superba na mercedesa", czyli za pakiet Laurin&Klement (dostępny wyłącznie dla wersji wyposażenia elegance), trzeba zapłacić 16,5 tys. zł (sedan) i 16 tys. zł w przypadku kombi.