Według danych zebranych przez firmę Starter z niemal 11 tysięcy wezwań otrzymanych pomiędzy listopadem 2010 r. a lutym 2011 r., najwięcej bo aż 34 proc. wszystkich awarii samochodów osobowych, dotyczyło problemów z akumulatorem, rozrusznikiem, czy układem zapłonowym.

Dzięki wskazówkom specjalisty, który odpowiada za szkolenia mechaników sieci assistance drogowego Startera, można przygotować się i łatwiej uniknąć awarii samochodu w okresie jesienno-zimowym.

Drugie miejsce zajęły kłopoty z silnikiem (19 proc.), a trzecie usterki kół (7 proc.) spowodowane poruszaniem się w niesprzyjających zimowych warunkach, po zaśnieżonych i oblodzonych drogach.

"Już przy temperaturze minus 10 stopni Celsjusza pojemność rozruchowa akumulatora spada do ok. 40 proc. Uruchamiając samochód w niskich temperaturach należy maksymalnie odciążyć akumulator i rozrusznik. Warto wyłączyć wszelkie zbędne odbiorniki, tj. światła, czy radio, a w momencie rozruchu wcisnąć pedał sprzęgła. Jeżeli tego nie zrobimy, rozrusznik dodatkowo będzie musiał obracać połową wałków w skrzyni biegów, co generuje znaczne opory z uwagi na zwiększoną gęstość zimnego oleju, który wypełnia ten mechanizm" - radzi Artur Zaworski, specjalista ds. technicznych i szkoleń mechaników firmy Starter.

Jak przygotować samochód do nadchodzących przymrozków i mrozów?


Oto rady eksperta…

- Sprawdzić u zaufanego mechanika stan kluczowych obwodów odpowiadających za rozruch silnika: akumulatora, układu ładowania, a w przypadku silników Diesla skontrolować działanie świec żarowych;

- W szczególnie niskich temperaturach mogą pojawić się problemy z paliwem. W przypadku silników benzynowych jest to zamarznięcie wody, której niewielkie ilości mogą znajdować się na dnie zbiornika. W przypadku silników Diesla niska temperatura powoduje wytrącenie parafiny z oleju napędowego. W obu przypadkach skutek jest ten sam - zablokowanie przepływu w przewodach i filtrach paliwowych. Dlatego zanim nastąpią silne mrozy warto zastosować uszlachetniacze do paliwa, które wiążą wodę lub przeciwdziałają wytrącaniu się parafiny. 

- Gdy temperatura spadnie do 7 stopni Celsjusza, można już wymienić opony na zimowe, ponieważ opony letnie w niskich temperaturach tracą swoje właściwości: mieszanka, z której wykonana jest opona letnia twardnieje przez co np. wydłuża się droga hamowania. Natomiast dobra opona zimowa zdecydowanie zwiększa nasze bezpieczeństwo na drodze. Pamiętajmy o prawidłowym wyważeniu kół!

- Sprawdzić funkcjonowanie świateł. Wymienić przepalone żarówki, ustawić prawidłowo reflektory, wyczyścić je;


- Obowiązkowo należy sprawdzić stan wycieraczek. Powinny być czyste i dobrze przylegać do szyby;

- Na częste opady oraz osadzanie się soli pomoże dobre ustawienie spryskiwaczy oraz wymiana płynu na zimowy - dobry płyn powinien wytrzymywać temperatury do -25 stopni Celsjusza;

- Warto nasmarować zamki i uszczelki w drzwiach, w ten sposób unikniemy problemów z porannym otwieraniem drzwi do naszych pojazdów.

"Tak przygotowany samochód zdecydowanie rzadziej będzie potrzebował pomocy mechanika. Jeśli już dojdzie do awarii, warto pamiętać, że zimą samodzielne naprawianie samochodu na drodze może być bardzo niebezpieczne. Lepiej zadzwonić do fachowców" - mówi Artur Zaworski.