Mundurowi z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku patrolowali ulice miasta nieoznakowanym radiowozem wyposażonym w wideorejestrator. 

Nagle zauważyli jak kierowca hondy na skrzyżowaniu ulicy Wyszyńskiego i Kalinowskiego skręca w prawo ze skrajnie lewego pasa ruchu przeznaczonego tylko do jazdy na wprost. 

Widząc popełnione wykroczenie funkcjonariusze postanowili zatrzymać jego sprawcę do kontroli. Gdy ten stanął przed przejściem dla pieszych funkcjonariusze włączając sygnały świetlne i dźwiękowe podjechali obok i polecili, aby zatrzymał się w bezpiecznym miejscu.

http://www.youtube.com/watch?v=pKyOEpnsZec

Jednak mężczyzna nie zareagował i przejeżdżając wzdłuż przejścia zaczął uciekać. Policjanci ruszyli za nim w pościg.
Uciekinier podczas szaleńczej jazdy lekceważąc obowiązujące przepisy oraz znaki i sygnały drogowe mknął z bardzo dużą prędkością zatłoczonymi ulicami miasta. W pewnym momencie kierowca hondy skręcając w prawo z ulicy Poleskiej w ulicę Nowogródzką, widząc wyjeżdżający stamtąd pojazd, stracił panowanie nad jednośladem i się zatrzymał. 

Po chwili próbując jechać dalej uderzył w stojący radiowóz, który go dogonił i zablokował mu dalszą drogę ucieczki. Wtedy wpadł w ręce mundurowych. 

Uciekinierem okazał się 33-letni białostoczanin. Dodatkowo podczas sprawdzania wyszło na jaw, że mężczyzna ma już zatrzymane prawo jazdy za jazdę po alkoholu. Natomiast za popełnione przez kierowcę hondy podczas ucieczki wykroczenia drogowe taryfikator przewiduje aż 61 punktów karnych. Teraz postępowaniem 33-latka zajmie się sąd.